« Powrót do artykułu

Prezes Instytutu Rynku Finansowego: Nie należy zwlekać z nowym WIBOR-em [WYWIAD]

- Jesteśmy w stanie udowodnić, że da się opracować stawkę służącą do wyliczania oprocentowania kredytów na podstawie stóp depozytów i może być ona alternatywą dla tych stosowanych dzisiaj - mówi Tomasz Mironczuk, członek Komitetu Sterującego EURIBOR.

gospodarka

żródło: ShutterStock

Przykład EURIBOR-u jest zły w polskim kontekście, bo w strefie euro mamy ujemne stopy procentowe na depozytach i bardzo duże efekty poluzowania monetarnego Europejskiego Banku Centralnego. Stąd te zaburzenia.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (1)

  • xvart(2019-03-06 10:29) Zgłoś naruszenie 00

    Ciekawe jak banki wybrną z problemu oprocentowania kredytów hipotecznych, w których umowy odwołują się do WIBOR (ten sam problem dotyczy też LIBOR). Bo przecież to, że będzie "nowy WIBOR" nie oznacza, że automatycznie będzie on wiązał drugą stronę umowy. Strony konkretnie umówiły się na oprocentowanie według konkretnego wskaźnika. Jest to taki sam problem jak z ryzykiem walutowym. Skoro np. frankowiczom przez lata mówi się, że sorry ponosicie ryzyko kursowe, to jak im teraz wytłumaczyć, że banki nie ponoszą ryzyka związanego z np. likwidacją LIBORu? A w polskim prawie nie ma w tej chwili mechanizmu pozwalającego narzucić kredytobiorcy oprocentowanie na nowych zasadach... I bardzo dobrze. Bo wszystko wskazuje na to, że pazerność banków w końcu da im solidnie po kieszeni.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!