Na środowym posiedzeniu prócz decyzji o braku podwyżki stóp procentowych RPP przyjęła m.in. harmonogram posiedzeń w przyszłym roku, z którego wynika, że spotkania będą trwały dwa dni.
– Od przyszłego roku. Ale nadal nie wiadomo, co to znaczy, bo nie padło ani słowo o tym, czy będą prezentacje analityków, itp. – informuje osoba z banku centralnego.
O tym, że spotkania RPP będą dwudniowe poinformował w piątek na Twitterze także członek RPP Ireneusz Dąbrowski.
Reklama
Spotkania ograniczone do jednego dnia zostały wprowadzone w trakcie pandemii. Wcześniej regułą było dwudniowe posiedzenie, na którym podejmowano decyzje o wysokości stóp procentowych, oraz jednodniowe „niedecyzyjne”, na którym przyjmowano sprawozdanie z posiedzenia decyzyjnego (tzw. minutes, publikowane później w serwisie internetowym NBP).
Dyskusja na temat czasu trwania posiedzeń wybuchła, gdy sześcioletnią kadencję rozpoczęli członkowie RPP wybrani w ostatnich miesiącach. Zastrzeżenia, że spotkania są zbyt krótkie, zgłaszały osoby wybrane do Rady przez kontrolowany przez opozycję Senat, więc powrót do dwudniowych spotkań można uznać za ich sukces.
Przed ostatnim posiedzeniem, które miało się odbyć 9 listopada, „senacka” trójka członków RPP złożyła formalny wniosek o dodatkowe spotkanie 8 listopada. Został on odrzucony przez Adama Glapińskiego, prezesa NBP i przewodniczącego Rady. Jak się później okazało, Glapiński planował listopadowe posiedzenie RPP na dwa dni, ale wycofał się z tej decyzji.
Dziennikarze RMF FM pisali pod koniec października, że dwudniowe posiedzenia RPP miały wrócić od listopada.
Ostatnie posiedzenie RPP trwało wyjątkowo długo. Decyzję w sprawie stóp procentowych ogłoszono w środę o 18:25 (wcześniej publikacja wyniku posiedzenia po 16:00 uchodziła za późną), a później Rada wróciła do obrad – m.in. przyjęła opinię do projektu przyszłorocznego budżetu. Główna stopa NBP od września wynosi 6,75 proc.