Banki otrzymały sygnał, że trzeba zmodyfikować system wyliczania kosztów kredytów - powiedział PAP ekonomista i doradca finansowy Adam Ruciński. Dodał, że utrzymywanie niskiego oprocentowania depozytów jest niebezpieczne dla gospodarki, bo nakręca inflację.
W poniedziałek premier Mateusz Morawiecki przedstawił plan pomocy dla osób, które spłacają złotowe kredyty hipoteczne. Mówił m.in. o trzymiesięcznych wakacjach kredytowych, wsparcia dla kredytobiorców, którzy mają przejściowe problemy ze spłatą rat oraz o likwidacji WIBOR-u.
"" - wskazał ekonomista, odnosząc się do propozycji premiera. Powiedział, że wskaźnik WIBOR (oprocentowanie pożyczek między bankami komercyjnymi), który stanowi (obok marży banku) koszt kredytu nie ma uzasadnienia, ponieważ banki mają nadmiar gotówki, więc nie nie muszą jej pożyczać.
Zauważył też, że banki, mimo wzrostu stóp procentowych NBP, nie podnoszą oprocentowania depozytów. "" - wskazał. Wyjaśnił, że niskie oprocentowanie depozytów i lokat niejako zmusza klientów do wydawania pieniędzy. ."
Z opublikowanych w poniedziałek danych Narodowego Banku Polskiego wynika, że na koniec lutego 2022 r. zysk banków sięgnął ponad 4,1 mld zł, co oznacza wzrost o ponad 97 proc. w stosunku do lutego 2021 r. Na poprawę wyniku wpłynął m.in. wzrost stóp procentowych.
Na początku kwietnia br. Rada Polityki Pieniężnej po raz kolejny podniosła wszystkie stopy procentowe o 1 pkt proc. Stopa referencyjna, główna stopa NBP, wzrosła z 3,5 proc. do 4,5 proc. Była to siódma z rzędu podwyżka stóp procentowych. Pierwsza z cyklu podwyżek nastąpiła w październiku ubiegłego roku. Od tego czasu Rada Polityki Pieniężnej podnosiła stopy co miesiąc. W marcu skala podwyżki wyniosła 0,75 pkt proc. (PAP)
autor: Ewa Wesołowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu