Reklama

"Dzisiejsza sesja była pod wpływem koronawirusa, gdyż w nocy pojawiła się informacja o nowym wariancie. Jak podano, jego transmisja i zaraźliwość jest dużo wyższa niż wariantu Delta, przez co odporność dotychczasowych szczepień może być niższa - to spłoszyło inwestorów w ujęciu globalnym. Zwłaszcza, że część zagranicznych indeksów była bez korekty. WIG20 z kolei od kilkunastu sesji jest w trendzie spadkowym, który po tej sesji jest już zaawansowany" - powiedział PAP Biznes dyrektor departamentu analiz i doradztwa Noble Securities Sobiesław Kozłowski.

"Optymizmem napawa to, że koniec takiej przeceny zwykle jest dynamiczny i być może w odbiciu także wyprzedzimy inne rynki. Mogłoby to nastąpić nawet w przyszłym tygodniu. Nie widać jednak jeszcze +uklepania dna+. Na WIG20 poziom 2.200 pkt. został przybity i najbardziej wiarygodnym wsparciem jest teraz poziom 2.000 pkt., który patrząc na dynamikę przeceny wcale nie jest taki odległy. Wiele będzie teraz zależało od sentymentu za granicą" - dodał.

W czwartek pojawiły się informacje, że w Botswanie zidentyfikowano nowy wariant koronawirusa, który zdołał przedostać się do RPA i Hongkongu. Mnogość jego kolców i potencjał do mutacji wywołują poważne zaniepokojenie naukowców z Imperial College London - podał australijski portal news.com.au.

Światowa Organizacja Zdrowia i naukowcy z Republiki Południowej Afryki badają nowy wariant koronawirusa B.1.1.529, który zdaniem ekspertów jest najgroźniejszym z dotychczas odkrytych i może być odporny na szczepionki.

Kozłowski zwrócił uwagę, że inwestorzy na świecie od pewnego czasu ignorowali negatywne czynniki, przez co nowa wyraźnie pesymistyczna informacja została wyceniona ze zwiększoną siłą. Skalę przeceny mógł wzmocnić fakt, że inwestorzy chcieli w piątek uciec z niepewnego rynku przed weekendem.

Jego zdaniem, spadki na GPW pod koniec listopada zwiększają szanse na wystąpienie w grudniu "rajdu Świętego Mikołaja".

Krajowe indeksy rozpoczęły piątkowe notowania wyraźną luką spadkową i już po kilku minutach handlu, w większości wyznaczyły swoje dzienne minima nawet 4 proc. pod kreską. Ostatecznie najsłabszy okazał się WIG20, który tracąc 3,87 proc. zanotował największy dzienny spadek od sesji z 28.10.2020 r., gdy spadł o 4,66 proc. Indeks blue chipów już na otwarciu notowań przebił barierę 2.200 pkt. i zakończył sesję na poziomie 2.143,13 pkt., najniżej od czterech miesięcy.

Indeks szerokiego rynku zniżkował o 3,51 proc. i zamknął notowania na poziomie 66.440,82 pkt., podobnie jak WIG20 najniżej od czterech miesięcy. mWIG40 spadł o 2,9 proc. do 5.252,03 pkt. - najniżej od początku października. Małe spółki zakończyły sesję najniżej od maja - spadły o 2,98 proc. do 19.807,86 pkt.

W momencie zamknięcia notowań na krajowym parkiecie traciły niemal wszystkie główne europejskie indeksy, w tym najmocniej grecki, hiszpański i rosyjski - po ok. 4,5 proc. Niemiecki DAX spadał o 3,5 proc., a w USA indeksy zniżkowały po ok. 2 proc.

Obroty na GPW wyniosły 1.837 mln zł, z czego 1.448 mln zł przypadło na największe spółki.

Traciły niemal wszystkie sektory, w tym najmocniej górnictwo - w dół o 7,3 proc., paliwa - o 6,1 proc., oraz banki - o 5,6 proc.

Spadki między 4 a 5 proc. zanotowały spółki energetyczne, motoryzacyjne i odzieżowe.

Symboliczny wzrost (0,1 proc.) zanotowali producenci gier.

W WIG20 najmocniej traciło JSW - poszło w dół o ponad 11 proc. Zakończyło dzień na poziomie 38 zł, wymazując niemal całość wzrostów z września i października.

Przy spadających o ponad 10 proc. cenach ropy Lotos zniżkował o ponad 8 proc. do 55,5 zł, a Orlen o 6,3 proc. do 73,64 zł. W obu przypadkach kursy są najniżej od ponad dwóch miesięcy.

"Obawy o światowy lockdown i mniejszy popyt na surowiec wywołały tąpnięcie na ropie. Przy ponad 10-proc. spadku cen, cofnięcie notowań Orlenu o 6 proc. nie wydaje się wysokie" - zauważył Kozłowski.

Odzieżowe CCC spadło o blisko 8 proc. do 98 zł, a LPP o 4 proc. do 11.920 zł.

Pekao straciło 7 proc., PKO BP 6 proc., a Santander 5 proc.

W energetyce Tauron poszedł w dół o blisko 6 proc., a PGE o 5 proc.

Tylko cztery spółki z WIG20 zakończyły piątkową sesję na plusie. Cyfrowy Polsat zyskał 0,2 proc., Asseco Poland rosło o 2,1 proc., a Allegro zyskało 4,1 proc. notując przy tym najwyższe obroty na rynku (261 mln zł).

Wzrostem o 13,3 proc. wyróżnił się Mercator Medical, producent rękawic medycznych i innych materiałów jednorazowych, który przed rokiem był wskazywany przez analityków jako gwiazda covidowej hossy. Obroty walorami spółki wyniosły 42 mln zł.

"Zaskoczyły spółki, które były ostatnio słabe, głównie Mercator i Allegro. Pytanie, czy rzeczywiście dzisiejsze zmiany są do utrzymania" - powiedział Kozłowski.

W gronie małych i średnich spółek traciła zdecydowana większość walorów. Największy spadek i jednocześnie największe obroty w mWIG40 zanotował Alior Bank (o 9 proc. przy 59 mln zł obrotów), a w sWIG80 Bogdanka (po 10,5 proc. przy 10 mln zł).

Enter Air spadł o 10 proc., Astarta i Mangata po 8 proc., Benefit Systems, MCI, Agora, ZE PAK i BOŚ po ok. 7 proc.

Na spadającym rynku wzrostami po ok. 5 proc. wyróżniły się notowane w mWIG40 Ten Square Games, Ciech, którego zysk netto za III kw. był 40 proc. powyżej konsensusu oraz XTB, którego wyniki finansowe uzależnione są od zmienności na rynku