Zawirowania na rynku walutowym osłabiają polskiego złotego, nie pomogły nawet dobre dane o PKB. Inwestorzy dalej spekulują o możliwym zakończeniu programu QE3 we wrześniu. Po serii danych z piątku, tydzień rozpoczynamy z pustym kalendarzem makroekonomicznym.

Cały ubiegły tydzień minął pod znakiem wyprzedaży rodzimej waluty. Złoty sukcesywnie tracił w ujęciu do wszystkich głównych walut. W piątek euro wyceniane było na poziomie 4,23 zł, dolar amerykański 3,17 zł, frank szwajcarski 3,42 zł, natomiast funt brytyjski 4,96 zł. Piątek pod względem zmienności okazał się dniem bardzo ciekawym, głównie dlatego, że inwestorzy chcieli nadrobić wolny od pracy w Polsce czwartek. Po ostatnich godzinach handlu na PLN w piątek, wyraźnie widać, że istnieje duża presja na dalsze osłabianie złotego.

Złoty osłabia się pomimo dobrych danych o polskim PKB. Dynamika PKB za drugi kwartał wg wstępnych szacunków GUS wyniosła 0,8% w ujęciu rocznym, w poprzednim kwartale odczyt był na poziomie 0,5%. Można to odczytywać jako pierwszy sygnał tego, że nasza gospodarka powoli zaczyna wychodzić z fazy spowolnienia. Niestety polskiej walucie nie pomagają spekulacje wokół wrześniowego ograniczenia QE3 przez Fed. Póki co na rynku daje się wyczuć dużą dozę niepewności i strachu.

W piątek miało miejsce kilka istotnych publikacji makroekonomicznych. Poznaliśmy m. in. poziom inflacji konsumenckiej w Strefie Euro. Odczyt był zgodny z oczekiwaniami rynku, w ujęciu miesięcznym inflacja mierzona wskaźnikiem HICP wynosi obecnie -0,5%, w ujęciu rocznym 1,6%. Z polskich danych poznaliśmy poziom inflacji bazowej za lipiec. Odczyt wskaźnika inflacji bez cen żywności i energii wyniósł 1,4%, a więc okazał się wyższy od oczekiwań (0,9%).

Na koniec zeszłego tygodnia napłynęły również dane zza oceanu. Stany Zjednoczone zaprezentowały najświeższe dane o wydanej liczbie pozwoleń na budowę domów oraz rozpoczętych budowach w lipcu. Wydano 943 tys. pozwoleń, rozpoczęto budowę 896 tys. domów co w obu przypadkach jest zgodne z oczekiwaniami rynku. Rozczarowujący natomiast okazał się wstępny odczyt Indeksu Uniwersytetu Michigan. Oczekiwano 85,5 pkt., odczyt wyniósł zaledwie 80 pkt.

Kalendarium makroekonomiczne na dzisiaj jest praktycznie puste. W nocy poznaliśmy bilans handlu zagranicznego Japonii. Odczyt wyniósł -1.024 mld jenów, czyli znacznie niżej od oczekiwań (oczekiwano: -785 mld jenów). Natomiast jedynymi danymi dla rynku walutowego z naszego regionu zaplanowanymi na dzisiaj jest publikacja danych o przeciętnym zatrudnieniu i wynagrodzeniu w Polsce. O 14:00 dowiemy się o ile zmienił się poziom wynagrodzenia, konsensus rynkowy zakłada wzrost w ujęciu rocznym o 2,9%, poprzednio był to wzrost o zaledwie 1,4%. Aktualnie przeciętne wynagrodzenie brutto wynosi 3.808,60 zł. Dowiemy się również jak zmienił się poziom zatrudnienia. W tym wypadku specjaliści spodziewają się spadku o 0,7% r/r (poprzednio miał miejsce spadek o 0,8% r/r).

Marcin Rogalski- FX Dealer w Internetowykantor.pl