Autopromocja

Euro i amerykańskie akcje drożeją, bessa doskwiera producentom oleju palmowego

giełda
giełdaShutterStock
24 lipca 2017

Euro na fali. Po wzroście o 1,5 proc. w mijającym tygodniu kurs wspólnej waluty względem dolara osiągnął w piątek 1,1677 dol., najwyższy poziom od stycznia 2015 r. Od początku roku euro podrożało już ponad 10 proc. Jego umocnienia nie był w stanie zatrzymać nawet komunikat wydany po czwartkowym posiedzeniu decydującej o kształcie polityki monetarnej w strefie euro Rady Prezesów Europejskiego Banku Centralnego, w którym padło sformułowanie o możliwym zwiększeniu skali programu skupu aktywów (w jego ramach EBC nabywa każdego miesiąca obligacje o wartości 60 mld euro). Inwestorzy są przekonani, że działania banku centralnego będą zmierzały w kierunku wręcz przeciwnym, bo na rynku zaczyna brakować papierów dłużnych odpowiedniej jakości. I dlatego oceniają, że już we wrześniu Rada Prezesów rozpocznie dyskusje na temat ograniczenia skali skupu. A to oznaczać będzie mniej euro trafiających do nowego systemu, stąd gra na umocnienie. Wspólna waluta zyskuje nie tylko w odniesieniu do dolara – w stosunku do japońskiego jena i brytyjskiego funta podrożała w tym roku ponad 5 proc. Złoty dotychczas nie poddawał się tej tendencji, bo krajowa waluta korzysta na zmianie nastawienia globalnych inwestorów do rynków wschodzących i związanego z tym napływu kapitału. Od początku roku kurs euro wyrażony w złotych spadł 3,5 proc. Ale w piątek notowania wspólnej waluty poszły w górę niecały 1 proc., dochodząc do 4,25 zł.

3031775-i02-2017-141-00000160b.jpg

Choć hossa w USA trwa już ponad osiem lat, a od 2014 r. indeks S&P 500 regularnie ustanawia kolejne rekordy (ostatni padł w środę – 2473,83 pkt), to dopiero w mijającym tygodniu do najwyższego poziomu w historii wspiął się wskaźnik obrazujący poziom notowań spółek informatycznych znajdujących się w grupie 500 największych amerykańskich przedsiębiorstw giełdowych. W wyniku pęknięcia internetowej bańki w 2000 r. indeks S&P Information Technology spadł o 83 proc. w ciągu dwóch i pół roku. We środę zamknął sesję na poziomie 992,3 pkt, przekraczając maksimum sprzed 17 lat. Ale nie tylko na rynku amerykańskim spółki technologiczne radzą sobie w tym roku wyjątkowo dobrze. Regularnie rekordy poprawia także giełda w Korei Południowej – indeks Kospi (największy udział w nim mają akcje koncernu Samsung) zyskał w tym roku już 21 proc.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.