Ceny ropy naftowej na giełdzie paliw w Nowym Jorku spadają o 1 proc. Kraje OPEC zmniejszają dostawy surowca, a amerykańscy producenci ropy im odpowiadają uruchamiając coraz więcej nowych odwiertów - podają maklerzy.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na kwiecień na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku jest wyceniana po 48,26 USD, po zniżce o 52 centy, czyli 1,1 proc.

Brent w dostawach na maj na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie zniżkuje o 41 centów, czyli 0,8 proc., do 51,35 USD za baryłkę.

Od początku roku trwa zmniejszanie dostaw surowca na światowe giełdy ropy.

Produkcja ropy przez OPEC i kraje niezrzeszone w kartelu ma być niższa o ok. 1,8 mln baryłek ropy dziennie. Takie ustalenia dotyczą pierwszych sześciu miesięcy 2017 r.

Minister energii Arabii Saudyjskiej podał, że cięcia dostaw ropy przez OPEC i partnerów kartelu mogą być kontynuowane także po czerwcu, jeśli globalne zapasy surowca pozostaną powyżej średniej 5-letniej.

Amerykańscy producenci ropy korzystają z okazji, gdy ceny ropy są wysokie i uruchamiają z tygodnia na tydzień coraz więcej nowych odwiertów ropy.

W ubiegłym tygodniu liczba nowych odwiertów w USA wzrosła o 14 do 631 - wynika z opublikowanych najnowszych danych firmy Baker Hughes.

Od początku 2017 r. liczba nowych odwiertów ropy wzrosła już o 106.

Amerykanie produkują obecnie 9,1 mln baryłek ropy dziennie, najwięcej od lutego 2016 r.

"Teraz jednym z takich kluczowych czynników dla wzrostu cen ropy będą spekulacje czy OPEC przedłuży obowiązywanie porozumienia o mniejszych dostawach ropy na II połowę roku" - mówi Ric Spooner, główny analityk rynkiu w CMC Markets w Sydney.

"To dla rynków znacząca sprawa i jeśli do przedłużenia tej umowy nie dojdzie, to może być niedźwiedzi sygnał dla rynków" - dodaje.

W ubiegłym tygodniu ropa w USA zdrożała o 0,6 proc. Był to pierwszy tydzień w marcu, który surowiec zakończył z zyskiem.