Złoto będzie tańsze, ropa naftowa w górę. Prognozy surowcowe na 2014 rok

Inwestujesz w metale szlachetne lub produkty strukturyzowane oparte na surowcach. Zobacz, jak będzie kształtował się rynek surowców w 2014 roku. Prognozy przygotowała Dorota Sierakowska z Domu Maklerskiego BOŚ.

Pole naftowe

żródło: ShutterStock

ROPA NAFTOWA

Notowania ropy naftowej kończą bieżący rok na neutralnych poziomach – dotyczy to zarówno ropy naftowej Brent, jak i WTI. Jednak sytuacja fundamentalna na rynku ropy naftowej od dłuższego czasu sprzyja stronie podażowej i niewykluczone, że to właśnie sprzedający będą dominowali na tym rynku w przyszłym roku. Podaż tego surowca na świecie jest spora i ciągle rośnie, zwłaszcza w USA, gdzie od kilku lat trwa „łupkowa rewolucja”.

Globalnej produkcji ropy nie powinny zagrozić problemy z podażą tego surowca w Libii czy Iranie – lukę po nich zapełniają bowiem inne kraje regionu, takie jak Arabia Saudyjska czy Irak. Niemniej jednak jakiekolwiek niepokoje na Bliskim Wschodzie będą ograniczać spadek cen ropy naftowej.

Podobnie tę sytuację widzą analitycy Raiffeisen Centrobank. Spodziewają się umiarkowanego wzrostu cen ropy naftowej do około 115 USD za baryłkę (2013: 100 USD za baryłkę) w 2014 roku. Wzrost gospodarczy w krajach wysoko rozwiniętych powoduje, że popyt jest tam wysoki, natomiast na rynkach wschodzących popyt ten jest stosunkowo słaby.

„Osiągnięte niedawno porozumienie w sprawie irańskiego programu nuklearnego będzie mieć tylko nieznaczny wpływ na podaż ropy naftowej, gdyż sankcje w tej dziedzinie zostaną utrzymane. Ponadto konflikty w tym regionie, zwłaszcza w Syrii, będą nadal wpływać na podaż ropy naftowej w nadchodzącym roku” - stwierdził Stefan Maxian, główny analityk Raiffeisen Centrobank.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

REKLAMA

Reklama