Z opisu kwietniowej dyskusji Federalnego Komitetu Otwartego Rynu (FOMC) wynika, że większość jego członków skłania się ku podwyżce, o ile dane z amerykańskiej gospodarki będą wskazywały na ożywienie. Rynek uznał, że podwyżka w czerwcu jest bardzo prawdopodobna, co umocniło dolara na światowych rynkach i osłabiło waluty rynków wschodzących. W piątek euro kosztowało ok. 4,41 zł, dolar 3,93 zł.

Obawy o finanse publiczne ciążą obligacjom. Polskie obligacje zyskały po decyzji Moody’s, ale nie trwało to długo. Prócz spekulacji na temat Fed inwestorzy dostali też sporą porcję ostrzeżeń od międzynarodowych instytucji na temat perspektyw polskich finansów publicznych. Najpierw MFW w swoim dorocznym przeglądzie wytknął Polsce procykliczność polityki fiskalnej i ocenił, że deficyt finansów publicznych wzrośnie do 2,8 proc. PKB, a w przyszłym roku może wzrosnąć znacząco ponad 3 proc. PKB przez realizację obietnic wyborczych. W podobnym tonie wypowiedział się Fitch Ratings, który w lipcu dokona rewizji polskiego ratingu. W piątek analitycy Fitch podnieśli rating Węgier z BB+ do BBB-. Ocena wiarygodności kredytowej rządu w Budapeszcie ze strony Fitch po kilku latach z powrotem znalazła się na poziomie inwestycyjnym (pozostałe dwie duże agencje S&P i Moody’s nadal dają Węgrom rating spekulacyjny.

Soros nie pomógł złotu. Pod silnym wpływem Fed znalazły się nie tylko waluty, ale również niektóre surowce – np. złoto. Kruszec znów potaniał do 1250 dol. za uncję. Inwestorów nie przekonały informacje o tym, że jeden z najbardziej zamożnych światowych inwestorów George Soros drastycznie – bo o 37 proc. – ograniczył w I kw. swoje zaangażowane w akcje, przerzucając kapitał w inwestycje powiązane ze złotem. Soros wydał m.in. 264 mln euro na zakup papierów Barrick Gold Corp. (wydobycie i rafinacja złota), sporą pozycję w jego portfelu mają także opcje na fundusz SPDR Gold Trust.

Polska giełda pod presją. WIG spadł w tydzień o prawie 1 proc., a indeks największych spółek WIG20 znalazł się poniżej psychologicznej bariery 1800 punktów. W czołówce pod względem wielkości spadków były akcje spółek energetycznych.

Funt pod wpływem brexitu. Najnowsze sondaże na temat wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej chwieją kursem funta. Tym razem umocnił się on wobec euro i dolara, po tym jak ośrodek IPSOS Mori podał, że przeciwnicy Brexitu mają przewagę (55 proc.) nad jego zwolennikami (37 proc.). W piątek funt kosztował niemal 1,46 dol., o 1,4 proc. więcej niż tydzień wcześniej, i 5,73 zł, o niemal 20 gr więcej niż w poniedziałek.