Każdego miesiąca Europejski Bank Centralny zamierza ściągać z rynku obligacje o wartości 60 miliardów euro. Program ma działać przez półtora roku. Bank chce w ten sposób chronić strefę euro przed deflacją, czyli stałym spadkiem cen, który jest bardzo niekorzystny dla rozwoju gospodarczego. Władze EBC mają także nadzieję, że poprzez zalanie rynku tanim pieniądzem, bo właśnie to dzieje przy skupie obligacji, europejska gospodarka wyjdzie w końcu z marazmu. 

Nie wszyscy popierają jednak decyzję Europejskiego Banku Centralnego. Niemcy wątpią w skuteczność programu. Obawiają się także, iż napływ taniego pieniądza, osłabi tempo reform w niektórych krajach Europy. Poza tym pojawią się wątpliwości co do tego czy skup obligacji jest legalny. Unijne traktaty zabraniają bowiem finansowania krajów strefy euro przez bank centralny.