Wtorek, podobnie jak poniedziałek, upływa pod znakiem dramatycznej przeceny rosyjskich aktywów. Traci zarówno rubel, jak akcje na giełdzie w Moskwie. Wyprzedaży rubla nie zdołała powstrzymać, podjęta w nocy na nadzwyczajnym posiedzeniu Banku Rosji, decyzja o podwyższeniu stóp procentowych aż o 650 punktów bazowych do poziomu 17%. Kurs USD/RUB wprawdzie rano spadł do 58,49 rubli z poziomu ponad 66 rubli wczoraj, ale natychmiast to umocnienie zostało wykorzystane do sprzedaży rosyjskiej waluty. Obecnie proces ten przyjmuje już formę klasycznej paniki. Około godziny 13:00 za dolara płacono już rekordowe 76,9472 rubli. Tymczasem jeszcze 24 listopada było to 44 rubli, a pół roku wcześniej 33,50 rubli.

Historia, analiza fundamentalna, ani też analiza techniczna wykresu USD/RUB nie pozwala odpowiedzieć kiedy i na jakim poziomie ta paniczna wyprzedaż rubla się zakończy. jest natomiast prawie pewne, że dzisiejsza paniczna wyprzedaż rubla raczej nie sprowokuje kolejnej podwyżki stóp procentowych przez Bank Rosji. To oznaczałoby bowiem pełną kapitulację banku centralnego i mogło wywołać nawet przyspieszenie wyprzedaży. Raczej należy sądzić, że bank będzie próbował skorzystać z innych narzędzi. M.in. z interwencji walutowych. Jednak i to ma małe szansę powstrzymać panikę. Dlatego sądzimy, że ostatecznym narzędziem zastosowanym przez władze będzie wprowadzenie kontroli przepływu kapitałów.

źródło: Inne

Wyprzedaż dotyka też rosyjskich akcji. "Dolarowy" indeks RTS traci prawie 14%, po tym jak w poniedziałek został przeceniony o ponad 10%. Indeks ten od początku roku stracił już 50% i testuje obecnie najniższe poziomy od 2009 roku. Huśtawka nastrojów, czy raczej giełdowy rollercoaster, ma miejsce natomiast na wyliczanym w rublach indeksie MICEX. Dzień rozpoczął on od silnych spadków, które kumulowały przed godziną 10:00 przeceną o 8,1%. Indeks znalazł się na poziomie sierpniowego dołka. Tam też nastąpił zwrot i obecnie MICEX zyskuje 2%. Sytuacja na rynku rosyjskim, u źródeł której leżą z jednej strony gwałtownie spadające ceny ropy (główne źródło dochodów budżetowych), a z drugiej brak zaufania inwestorów zagranicznych do Rosji i zachodnie sankcje, wskazuje na to, że tamtejsza gospodarka zmierza w kierunku kryzysu gospodarczego. Moskwa stojąca w kontrze do Zachodu będzie mieć problemy z łagodzeniem jego skutków. Dlatego nie jest wykluczone, że Rosja nie tylko stoi w obliczu kryzysu gospodarczego, ale też w obliczu kryzysu społecznego i politycznego.

Sytuacja na rynku rosyjskim uderza rykoszetem też w inne rynki. Cierpi m.in. złoty i polska giełda. O godzinie 13:17 kurs EUR/PLN testował poziom 4,2227 zł wobec 4,1823 zł wczoraj na koniec dnia. Kurs CHF/PLN rośnie do 3,5150 zł z 3,48 zł. Stabilne pozostają jedynie notowania USD/PLN, krążąc blisko 3,36 zł. Fala wyprzedaż dotarła też na ulicę Książęcą. Indeks WIG20 traci 2,2%, spadając do 2270 pkt. i testując najniższe poziomy września 2013 roku. Od poprzedniego wtorku indeks ten stracił już ponad 5%. Gdyby kierować się tylko analizą wykresu to wyhamowania spadków najwcześniej należałoby oczekiwać poniżej poziomu 2200 pkt.

Komentarz przygotował:
Marcin Kiepas
Admiral Markets AS Oddział w Polsce