Miedź pod presją podaży

W ostatnich dniach presję podaży widać m.in. na rynku miedzi. Notowania kontraktów na ten metal w Nowym Jorku zbliżają się obecnie do poziomu 3,20 USD za funt. Najbliższym technicznym wsparciem na wykresie miedzi w USA jest rejon 3,16-3,17 USD za funt.

Spadkom cen miedzi sprzyjało kilka informacji z różnych części świata. W minionym tygodniu KGHM poinformował o uruchomieniu kopalni Sierra Gorda w Chile, w której wydobywana będzie głównie miedź. Ponadto dobre informacje napłynęły z Indonezji, gdzie spółka Freeport-McMoRan porozumiała się z rządem tego kraju w sprawie eksportu metali. Przedstawiciele Freeport poinformowali, że pierwszy w tym roku transport miedzi z tej spółki z Indonezji zostanie wysłany nie później niż w najbliższą środę – 10 tysięcy ton miedzi trafi do Chin.

Powyższe informacje sprzyjają stronie podażowej na rynku miedzi i zostały już one uwzględnione w cenach. Także rozczarowujące dane makro z USA miały swój udział w ostatnich spadkach cen tego surowca, bowiem USA są jednym z kluczowych odbiorców miedzi na globalnym rynku.

W tym tygodniu na rynku miedzi istotne będą przede wszystkim dane, które pojawią się w piątek – informacje dotyczące handlu zagranicznego Chin. Prawdopodobnie w minionym miesiącu import miedzi do Chin okaże się relatywnie niewielki. Po śledztwie w porcie Quingdao, mającym wykryć nieprawidłowości w stosowaniu miedzi jako zabezpieczenia transakcji finansowych, dostęp do miedzi dla przedsiębiorstw jest trudniejszy. To zaś prawdopodobnie odbije się na imporcie tego surowca do Państwa Środka.

Obawy o jakość europejskiej pszenicy

Tymczasem na rynku pszenicy najwięcej uwagi w ostatnich dniach przyciąga sytuacja w Europie. Ulewne deszcze, które przeszły nad Francją, wyraźnie uszkodziły część uprawianej w tym kraju pszenicy. Teraz deszcze te przemieszczają się nad Niemcy i Polskę, grożąc takimi samymi skutkami dla uprawianego na tych terenach zboża.

Niekorzystne warunki pogodowe niekoniecznie doprowadzą do zmniejszenia podaży pszenicy w Unii Europejskiej – jednak prawdopodobnie istotnie wpłyną na jej jakość. Oznacza to, że mniej pszenicy będzie się nadawać do przemiału, natomiast więcej będzie dostępne do produkcji pasz dla zwierząt.

Obawy o jakość europejskiej pszenicy już teraz odbijają się na cenie tego zboża w Stanach Zjednoczonych, ponieważ przyczyniają się do zwiększonych zamówień na pszenicę amerykańską. W rezultacie, jej cena dzisiaj rano wyraźnie rośnie, już czwarty raz z rzędu.

Dorota Sierakowska