„Na warszawskiej GPW nadal panuje marazm. Obraz ten zaburzył nieco zryw 'byków' z końcówki wczorajszej sesji. Odpowiedź na pytanie czy jest to początek krótkoterminowego trendu wzrostowego czy 'wypadek przy pracy' podaży poznamy jeszcze w tym tygodniu" – powiedział Krawczyński.

„Jeśli miałbym nakreślić scenariusz na najbliższe dni dla naszego parkietu, to oczekiwałbym niewielkiej (nie przekraczającej 10 punktów) korekty 'wyskoku' ze środy. Po południu, kupujący akcje mogą otrzymać wsparcie ze strony EBC i giełd zachodnich – nie wykluczony jest więc dalszy marsz w kierunku 2480 pkt. Ponieważ najbliższym wsparciem dla indeksu WIG20 jest poziom 2450 pkt, to spadek poniżej tej bariery groziłby pogłębieniem przeceny do 2430 pkt. To z kolei zanegowałoby znaczenie ostatniego impulsu wzrostowego dla indeksu blue-chipów" – zaznaczył przedstawiciel PZU TFI. 

W jego ocenie, w gąszczu publikacji gospodarczych z dzisiejszego kalendarium, uwaga inwestorów skupi się na decyzji Europejskiego Banku Centralnego (EBC) w sprawie poziomu stóp procentowych. I choć na rynku finansowym niczego nie można zakładać ze 100% pewnością., to oczekiwania rynkowe co do tej decyzji są jasne – spadek głównej stopy procentowej z 0,25% do 0,10%. Na rynku spekuluje się także o nowym programie LTRO.

„Faktyczną decyzję co do polityki monetarnej w strefie euro poznamy po południu, choć Mario Draghi nie ma jednak zbyt dużego wyboru – EBC musi wreszcie zareagować na rekordowo niską inflację i wątły wzrost gospodarczy na starym kontynencie. Z kolei w piątek, nastroje inwestorów będą kształtowane przez dane z amerykańskiego rynku pracy. Zapowiada się zatem ciekawy (i emocjonujący) koniec tygodnia" – podsumował Krawczyński.