Spółka Google pochwaliła się zyskiem za 1q w wysokości 3,45 mld USD wobec 3,35 mld USD w tym samym okresie roku ubiegłego. Odczyt ten nie pobił oczekiwań rynku. Tym samym zysk na akcję wyniósł 6,27 USD przy oczekiwaniach równych 6,39 USD. W efekcie inwestorzy czuli się rozczarowani i w handlu po sesyjnym akcje spółki z Mountain View spadały o prawie 6 proc. Użytkownicy Google’a coraz częściej korzystają ze smartphonów, gdzie zyski z reklam są mniejsze niż z tabletów czy komputerów. Dodatkowo liczba „płatnych kliknięć” wzrosła w ujęciu rocznym o 26% przy konsensusie na poziomie 29%. Natomiast koszt kliknięcia spadł o 9 proc. wobec oczekiwanego spadku o 8 proc. Prawie 6 proc. spadek został zniwelowany obecnie do zniżki o 3 proc.

IBM również rozczarował. Pomimo tego, że EPS był zgodny z konsensusem i wyniósł 2,54 USD, to przychód wyniósł 22,48 mld wobec oczekiwanych 22,91 mld USD. Przychody są niższe w relacji rocznej już ósmy kolejny kwartał z rzędu. Akcje IBM traciły w handlu po sesyjnym ponad 4 proc. Dziś czekają nas wyniki takich spółek jak: General Electric, Goldman Sachs, Morgan Stanley czy PepsiCo.

Na nasz rynek wciąż będzie mieć wpływ napięta sytuacja na Ukrainie, gdzie wzmaga się „operacja antyterrorystyczna”. Jednakże po trzech spadkowych sesjach WIG20 zyskuje już 0,39% i znajduje się nad poziomem 2400 pkt. (tu jednak wciąż obowiązuje scenariusz spadkowy z celem przy 2300 pkt. dopóki notowania nie wyjdą nad 2455 pkt.). Tymczasem kontrakty zarówno na europejskie jak i amerykańskie indeksy znajdują się pod kreską. Najwięcej traci kontrakt na indeks Eurostoxx, spadając o -0,45%, a drugi jest technologiczny Nasdaq (-0,34%), co nie dziwi po wspomnianych wyżej wynikach.

Dziś w kalendarzu zaplanowany jest odczyt dotyczący produkcji przemysłowo-montażowej oraz ze produkcji w Polsce, a także publikacja protokołu z ostatniego posiedzenia RPP. Z USA poznamy ilość złożonych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych oraz indeks FED z Filadelfii.

Daniel Kostecki