W centrum uwagi:
• Cena gazu ziemnego powyżej 4 USD
• Słaby tydzień na rynku pszenicy

Cena gazu ziemnego powyżej 4 USD

W czwartek na rynkach surowcowych szczególną uwagę przyciągał gaz ziemny, który podrożał o ponad 4,3% po informacjach o dużym spadku zapasów tego surowca w USA.

Wczoraj amerykański Departament Energii (DoE) opublikował swój cotygodniowy raport dotyczący zmian zapasów gazu ziemnego w Stanach Zjednoczonych. W raporcie tym podano, że w tygodniu zakończonym 29 listopada zapasy gazu spadły o 162 mld stóp sześciennych. Jest to więcej od prognoz, które zakładały spadek o 146 mld stóp sześciennych (według ankiety Bloomberga).

Trzycyfrowy spadek zapasów zdarza się rzadko – pięcioletnia średnia dla analogicznego tygodnia wynosi 41 mld stóp sześciennych. Co więcej, ubiegłotygodniowy spadek zapasów jest rekordowy – dotychczas największa listopadowa zniżka zapasów miała miejsce w 2000 roku, kiedy to w jednym z tygodni zapasy gazu ziemnego spadły o 148 mld stóp sześciennych.

Na wykresie cen amerykańskiego gazu ziemnego wczoraj widać było gwałtowne wybicie notowań tego surowca ponad opór na poziomie 4 USD za mln BTU. Dzisiaj rano notowania gazu ustabilizowały się w okolicach 4,12-4,13 USD za mln BTU. Kolejny ważny poziom oporu znajduje się dopiero w rejonie 4,34 USD za mln BTU, więc notowania tego surowca mają jeszcze pole do wzrostów. Zresztą, dalsza zwyżka cen wydaje się prawdopodobna, bowiem Stany Zjednoczone dopiero weszły w szczyt sezonu grzewczego, w którym popyt na gaz ziemny jest największy.

Słaby tydzień na rynku pszenicy

Tymczasem zupełnie inne nastroje panowały wczoraj na rynku pszenicy. Zboże to zostało wczoraj przecenione o niemal 1,6% i było jednym z liderów spadków na rynkach towarów. Zresztą, nastroje na rynku pszenicy nie były najlepsze już od początku bieżącego tygodnia.

Na przecenę pszenicy wpływ miało kilka informacji. Po pierwsze, Statistics Canada poinformowało w środę o rekordowych zbiorach pszenicy w Kanadzie w 2013 roku. Są one aż o 38% większe niż zbiory w 2012 roku. Liczba ta sporo przekroczyła także rynkowe oczekiwania.

Po drugie, Australia podniosła prognozę produkcji pszenicy w sezonie 2013/2014. Według ABARES (Australian Bureau of Agriculture and Resource Economics and Sciences), produkcja tego zboża w Australii w bieżącym sezonie wyniesie 26,2 mln ton – jest to o 7% więcej niż zakładały wrześniowe prognozy tej instytucji. Podniesienie prognoz jest zaskoczeniem, bowiem Australia miała ostatnio problemy z pogodą, które budziły obawy o spadek ilości wyprodukowanego tam zboża.

Po trzecie, stronie podażowej pomogły dane dotyczące eksportu zbóż w Stanach Zjednoczonych. Wczoraj w swoim cotygodniowy raporcie, amerykański Departament Rolnictwa (USDA) podał, że w tygodniu zakończonym 28 listopada eksport pszenicy z USA wyniósł 229,2 tysięcy ton. Było to duże rozczarowanie na rynku, bowiem spodziewano się eksportu wynoszącego 450-550 tysięcy ton. Był to także spory spadek względem wcześniejszego tygodnia, kiedy to eksport wyniósł 562,2 tysiące ton.

W rezultacie, o ile dzisiaj sytuacja na rynku pszenicy istotnie się nie zmieni, zboże to zanotuje pierwszy od 3 tygodni spadek cen. Nerwowość na rynku tym utrzyma się jednak także w przyszłym tygodniu – we wtorek opublikowany zostanie comiesięczny raport USDA dotyczący produkcji i zapasów zbóż w USA i na świecie.

Dorota Sierakowska