Początek każdego miesiąca to tradycyjnie publikacja indeksów PMI obrazujących kondycję sektora przemysłowego w ostatnim miesiącu. W tej grupie jest też Polska. O godzinie 9:00 inwestorzy poznają listopadowy odczyt indeksu obrazującego koniunkturę w przemyśle. Oczekiwany jest jego wzrost do 53,6 z 53,4 pkt. Takie dane potwierdzą, że ożywienia jakiego doświadcza Polska ma trwały charakter. To jednak może być za mało, żeby złotego wzmocnić. Do tego potrzebne będą dane lepsze od konsensusu. I odwrotnie. Tylko gorsze dane złotego osłabią.

Poranny raport to nie jedyny czynnik mogący dziś determinować zachowanie polskich par walutowych. Niezmiennie istotny wpływ będą miały nastroje na rynkach globalnych. W tym zachowanie EUR/USD. O tym zaś będą już decydować publikowane dziś indeksy PMI/ISM opisujące sytuację w przemyśle w większości państw europejskich i USA.

Rozpoczynający się tydzień obfituje w wydarzenia, które nie tylko będą koncentrować uwagę inwestorów, ale też mogą przesądzić o nastrojach w kolejnych dniach, a nawet tygodniach. W dniu dzisiejszym uwaga inwestorów będzie koncentrować się na wspomnianych wcześniej indeksach PMI

We wtorek wydarzeniem dnia będzie posiedzenie Banku Rezerw Australii. Jak się powszechnie oczekuje, nie dokona on zmian stóp procentowych, ani korekty polityki monetarnej. Tego dnia rozpoczyna się też dwudniowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej.

Środa to już wyniki posiedzenia rodzimej RPP, dane o PKB Australii i strefy euro, indeksy PMI/ISM dla sektora usługowego, Beżowa Księga Fed i przede wszystkim raport ADP nt. zmiany zatrudnienia w sektorze prywatnym w USA.

W czwartek pierwszoplanową rolę zaczną odgrywać dane o amerykańskim PKB oraz posiedzenia Banku Anglii i Europejskiego Banku Centralnego (ECB opublikuje nowe prognozy makro).

Piątek jest natomiast dniem jednego wydarzenia. Mianowicie publikacji comiesięcznych danych z amerykańskiego rynku pracy (bezrobocie, zatrudnienie w sektorze pozarolniczym).

W tym tygodniu wydarzeń nie brakuje. Na pierwszy plan oczywiście wysuwają się dane z amerykańskiego rynku pracy, które będą kształtować oczekiwania ws. tempa ograniczania przez Fed programu QE3. Dobre dane zwiększą oczekiwania na szybsze cięcie QE3, stając się tym samym impulsem do pogorszenia nastrojów na rynkach globalnych i umocnienia dolara. Również w relacji do złotego. Słabe dane utwierdzą rynek w przekonaniu, że na pierwsze cięcie QE3 trzeba będzie zaczekać do marca 2014 roku. Wówczas jest szansa na umocnienie polskiej waluty.

O godzinie 08:45 kurs USD/PLN testował poziom 3,0850 zł, a EUR/PLN 4,1990 zł. O ile w tym pierwszym przypadku wciąż nie ma pewności w którą stronę w kolejnych tygodniach ruszy rynek, to w przypadku EUR/PLN należy założyć, że do końca roku kurs pozostanie w szerokiej konsolidacji 4,14-4,22 zł.

Marcin Kiepas