OFE będą ciążyć GPW, złoty traci przez obligacje

Podniesienie składki do OFE z 2,8 do 2,92%, akcyjna formuła bez (regulacyjnego) benchmarku, możliwość pozostania w OFE bez „kary” (takie propozycje też się przewijały), przeniesiona jedynie część obligacyjna – brzmi dobrze? Na pozór.

W praktyce jest źle, a jak źle, zależeć będzie od tego, jaki odsetek przyszłych emerytów pozostanie w OFE. Dotychczas na rynek akcji ze strony OFE trafiało średnio jakieś 330 mln PLN miesięcznie. Po przeniesieniu obligacji aktywa OFE będą wynosić ok. 145 mld PLN. Co miesiąc napłynie do nich jakieś 820 mln PLN i teoretycznie będą mogły one kupić akcje za całą tę sumę. ALE do ZUS przenoszone będą też środki osób, które na emeryturę przejdą za mniej niż 10 lat. Co prawda będzie to przenoszenie stopniowe, ale według naszych szacunków spowoduje miesięczny odpływ rzędu 566 mln PLN! Zatem w nierealistycznie optymistycznym scenariuszu, w którym wszyscy pozostają w OFE, środki na zakup akcji i tak zostaną ograniczone do nieco ponad 250 mln PLN. Jeśli odsetek ten będzie mniejszy niż 70% OFE będą musiały liczyć się z odpływem środków netto, aż to sumy 400mln złotych w przypadku, gdy tylko 20% pozostanie w filarze kapitałowym.

Nie mamy pewności, co stanie się z aktywami osób, które przejdą do ZUS. Mówi się o tym, iż aktywa osób, które wybiorą (lub z automatu zostaną przydzielone) ZUS, pozostaną w OFE i tylko nowa składka będzie napływała do OFE. Jeśli tak będzie, to przynajmniej na rynku nie będzie nawisu akcji do sprzedania. My natomiast sugerujemy przyjąć postawę „nie uwierzę dopóki nie zobaczę”. Jeśli akcje osób trafiających do ZUS miałyby zostać przeniesione (nawet gdyby była deklaracja, iż nie będą od razu sprzedane) utworzy to gigantyczny nawis podaży, który wcześniej czy później trafi na rynek. W takim scenariuszu, gdyby tylko 20% oszczędzających pozostało w OFE, do przeniesienia będą akcje na sumę 85 mld PLN!!! Oczywiście rząd zaznacza, że nie rzuci tych akcji na rynek, ale nie da się sprzedać akcji za tę pulę bez wpływu na notowania, nawet przez bardzo długi okres. Pozostaje zatem mieć nadzieję, iż te papiery faktycznie pozostaną w OFE.

Jak widać z tej symulacji, kluczowe znaczenie dla GPW będzie miała jedna figura – jaki % oszczędzających pozostanie w OFE. Tego nie wiemy, ale proszę zwrócić uwagę na jedną rzecz: czas na decyzję jest krótki (tylko 3 miesiące), przy jej braku klient przechodzi do OFE, a ludzie są z natury leniwi. To może sprawić, iż wiele osób po prostu nie wykona jakiejkolwiek czynności i odsetek pozostania w OFE nie będzie wysoki. 50% wcale by nas nie zdziwiło. A to już oznaczałoby comiesięczne odpływy netto z OFE.

Dziś EBC, BoE, raport ADP

Wydarzeniem dnia na rynkach jest konferencja prezesa EBC o godzinie 14.30. Bank oczywiście nie zmieni parametrów polityki, ale ważne będzie to, co powie Draghi. W Europie mamy ewidentne sygnały ożywienia, które już działają na wyobraźnię inwestorom. Rynek już dyskontuje wycofanie nadpłynności EBC oraz niemal dwie podwyżki stóp w perspektywie dwóch kolejnych lat! Jednocześnie rosną rentowności obligacji. Draghi nie może na to pozwolić. Dlatego naszym zdaniem będzie gołębi.

Bank Anglii jest w podobnej sytuacji. Świetne dane z Wysp wywierają presję na rynek obligacji. Z tym że w przypadku BoE (decyzja o 13.00) nie mamy konferencji. Pozostaje komunikat. Nie wykluczamy, że komunikat może być gołębi.

Wreszcie mamy dziś dane z USA: ADP (14.15), claimsy (14.30), ISM usług (16.00). To będą ważne wskazówki z rynku pracy przed jutrzejszym raportem rządowym. Ostatnie dane z rynku pracy były bardzo dobre.

dr Przemysław Kwiecień