Ostatnie kilkanaście godzin handlu na rynku złotego przyniosło umocnienie w kierunku 1-miesięcznych maksimów na wycenie polskiej waluty za sprawą kontynuacji wzrostów na rynku bazowym. Słabsze dane z amerykańskiego rynku nieruchomości odczytane zostały jak czynnik wspierający ograniczenie programu QE w czasie. Warto jednak zwrócić uwagę, iż większość ostatniego umocnienia złotego zrealizowana została przy „wakacyjnej” aktywności rynku, stąd wiarygodność tego ruchu pozostaje mniejsza niż ma to miejsce przy normalnych obrotach. Pozytywnie wyróżniał się natomiast polski dług, gdzie wczorajsza informacja o braku lipcowej, warunkowej aukcji ze strony MF spowodowała wzrost popytu na polskie obligacje przy zauważalnie większym wolumenie. W szerszym ujęciu złoty pozostaje pod wpływem czynników zewnętrznych i stan ten utrzymany zostanie najprawdopodobniej również w kolejnych, wakacyjnych miesiącach. Po zakończeniu cyklu luzowania polityki monetarnej przez RPP uwaga inwestorów krajowych skierowana została na potencjalne scenariusze ograniczenia QE przez FED.

W trakcie dzisiejszej sesji GUS poda dane dot. sprzedaży detalicznej oraz stopy bezrobocia w czerwcu. Rynek oczekuje odpowiednio: 1,1% r/r oraz 13,2%. Oczekiwana poprawa w zakresie sprzedaży detalicznej najprawdopodobniej nie przyniesie znaczącej reakcji na rynku z uwagi na fakt, iż dość silne stanowisko RPP dot. zakończenia cyklu obniżek skutecznie ogranicza możliwość wygenerowania zmienności przez krajowe dane.

Z rynkowego punktu widzenia obserwujemy dość wysoki poziom korelacji z rynkiem bazowym, gdzie postępujące wzrosty skutecznie umacniają również złotego. Z technicznego punktu widzenia psychologiczną barierę stanowić może zakres 4,20 PLN za euro. Niski poziom zmienności wskazuje, iż jako opór traktować należy okolice 4,2266 PLN. W przypadku USD/PLN naruszyliśmy wsparcie na 3,1950 PLN i aktualnie obserwujemy test krótkoterminowej linii trendu wzrostowego na parze.

Konrad Ryczko