Wczoraj natomiast zgodnie z oczekiwaniami Rada Polityki Pieniężnej obniżyła stopy procentowe o 25 pb., sprowadzając tym samym stopę referencyjną do nowego, najniższego poziomu w historii – 2,75 proc. Zmienność jednak pojawiła się dopiero w trakcie konferencji prasowej z udziałem prezesa NBP Marka Belki. Zasugerował on m. in., że wczorajsza decyzja nie musi oznaczać końca cyklu obniżek oraz, że osłabienie złotego nie niepokoi Rady.

W reakcji na te słowa polska waluta straciła na wartości. Kurs EUR/PLN wzrósł pod poziom ubiegłotygodniowego szczytu i osiągnął maksimum na 4,2940. Z kolei USD/PLN wzrósł pod 3,28. Belka zaznaczył również, że kolejna decyzja uwarunkowana będzie lipcową projekcją inflacyjną. Uważamy, jednak, że w dłuższym terminie decydujący wpływ na notowania złotego cały czas ma nastawienie inwestorów zagranicznych do rynków wschodzących. Jeżeli podobnie jak w ubiegłym tygodniu pozostanie ono negatywne kursy: EUR/PLN i USD/PLN mogą wzrosnąć powyżej, odpowiednio 4,30 i 3,31.

BoE zaczeka na Carneya

Na kończącym się dziś posiedzeniu Banku Anglii prawdopodobnie nie dojdzie do żadnych zmian w polityce pieniężnej (ogłoszenie decyzji o godz. 13:00). Żadna z 53 ankietowanych przez agencję Bloomberg instytucji nie spodziewa się zmiany stóp procentowych (główna: 0,5 proc.), natomiast zaledwie jedna z 43 przewiduje zwiększenie wartości programu skupu aktywów o kolejne 25 mld funtów (z 375 do 400 mld GBP). Będzie to ostatnie posiedzenie BoE za kadencji Mervina Kinga – w przyszłym miesiącu na stanowisku gubernatora zmieni go Mark Carney (obecny gubernator Banku Kanady). Decydenci prawdopodobnie wstrzymają się z jakimikolwiek decyzjami przed zaprzysiężeniem Carneya. Uważamy, że taki rezultat posiedzenia jest w pełni zdyskontowany, dlatego też nie spodziewamy się silnej reakcji na rynku walutowym.

Strefa euro: Słowa Draghiego mogą osłabić euro

Zaledwie dwie z 56 ankietowanych przez agencję Bloomberga instytucji finansowych spodziewają się kolejnej obniżki stopy podstawowych operacji refinansujących (obecnie 0,5 proc). Nikt natomiast nie oczekuje sprowadzenia do negatywnego poziomu stopy depozytowej (obecnie 0,0 proc.). Uważamy, że stopy nie zostaną zmienione, natomiast w trakcie konferencji prasowej Draghi utrzyma „gołębi” ton wypowiedzi, co powinno przełożyć się na spekulacje o dalszym łagodzeniu polityki pieniężnej oraz wywołać osłabienie wspólnej waluty. Więcej na temat posiedzenia ECB we wczorajszym raporcie Oponie TMS – ECB: Parametry polityki nie zostaną zmienione.

Szymon Zajkowski