Szef Rezerwy Federalnej (Fed) pojawi się na posiedzeniu Komitetu Ekonomicznego amerykańskiego Senatu o godzinie 16:00. Będzie przemawiał, a później odpowiadał na pytania, odnośnie perspektyw gospodarki USA. Cztery godziny później zostanie opublikowany protokół z ostatniego posiedzenia Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC).

W wystąpieniu Bernanke inwestorów będzie interesowało to, czy odniesie się on do kwestii ryzyk związanych z trzecią rundą ilościowego luzowania polityki monetarnej (QE3), w tym czy padną jakieś sugestie odnośnie tego, kiedy Rezerwa Federalna mogłaby najpierw zacząć ograniczać, a następnie zakończyć program QE3. Inną ważną kwestią będzie to, czy Bernanke nawiąże do kwietniowych danych o inflacji konsumenckiej w USA, która nieoczekiwanie obniżyła się do 1,1% z 1,5% R/R (prognoza: 1,3% R/R).

W naszej opinii Bernanke nie będzie wychodził poza ramy swoich dotychczasowych wypowiedzi. Oczekujemy, że jakkolwiek zauważy poprawę na rynku pracy, to ponownie podkreśli, iż jest ona wciąż zbyt mała. Zadeklaruje też gotowość zarówno do zawężenia, jak i rozszerzenia QE3. W odniesieniu do inflacji skupi się natomiast na tym, że oczekiwania inflacyjne wciąż pozostają stabilne. Dlatego mając to wszystko na uwadze wystąpienie Bernanke, jakkolwiek może i będzie prowokować większą zmienność na rynku walutowym, raczej nie zapoczątkuje nowych trendów.

Obawy związane z programem QE3 i sugestie odnośnie zmniejszenia wartości miesięcznych zakupów obligacji (obecnie jest to 85 mld USD) inwestorzy mogą natomiast znaleźć w protokole z ostatniego, majowego powiedzenia FOMC. Zostanie on opublikowany o godzinie 20:00 i może stać się impulsem do umocnienia dolara.

Dzisiejsze wydarzenia dadzą przedsmak emocjom jakie będą towarzyszyć czerwcowemu posiedzeniu FOMC (19 czerwca). Wówczas zostaną opublikowane nowe projekcje makroekonomiczne oraz stóp procentowych, a po posiedzeniu odbędzie się konferencja prasowa z udziałem Bena Bernake, podczas której będzie on wyjaśniał prowadzoną przez bank politykę monetarną. Jeżeli oczekiwać jakieś zmiany w polityce Fed-u w najbliższym czasie to stanie się to najwcześniej właśnie w czerwcu. Szczególnie, że już wówczas z dużym prawdopodobieństwem będzie można powiedzieć jak wyglądał II kwartał w amerykańskiej gospodarce.

Inwestorzy będą zakładać, że dzisiejsze wystąpienia szefa Fed i publikacja protokołu z posiedzenia FOMC, może przynieść sugestie ograniczenia QE3. To zwiększy popyt na dolara. Szczególnie w relacji do euro. Nie jest więc wykluczone, że w oczekiwaniu na te dwa wydarzenia kurs EUR/USD będzie się osuwał, próbując zakończyć dwudniową wzrostową korektę. O godzinie 8:06 za euro trzeba było zapłacić 1,2909 dolara.

Sytuacja techniczna na wykresie EUR/USD wskazuje na przewagę strony podażowej, której ukoronowaniem będzie atak na minimum z początku kwietnia (1,2746). To kluczowy obecnie poziom. Jego przełamanie będzie mocnym średnioterminowym sygnałem sprzedaży. Wówczas celem podaży staną się okolice 1,20 dolara. Na gruncie czynników fundamentalnych tak silny spadek eurodolara będzie uzasadniony w sytuacji, gdy Fed zacznie wcześniej od oczekiwań normalizować politykę monetarną, natomiast strefa euro dalej będzie pogrążała się w recesji, a Europejski Bank Centralny w celu wsparcia jej gospodarki obniży stopę depozytową poniżej zera.

Marcin Kiepas, Admiral Markets Polska