Na tym optymizm się jednak kończy, chociaż na tej fali popyt zdołał podciągnąć notowania EUR/USD do 1,3131, a EUR/JPY wzrósł nawet do 130,35. 

Inwestorzy zdają sobie sprawę, że jedne lepsze dane z Niemiec, jeszcze nie zmieniają słabszego obrazu (zresztą kluczowa będzie jutro produkcja przemysłowa), a sukces w kierowanej emisji portugalskich papierów nie oznacza, że kraj ten wychodzi na prostą i prawdopodobieństwo drugiego bailoutu w perspektywie kilkunastu miesięcy rzeczywiście jest równe zeru. 

W najbliższych godzinach kluczowe będą dane nt. bilansu handlowego w Chinach, które poznamy o godz. 4:00. Szerzej pisałem o tym w ostatnich komentarzach – rozczarowanie danymi może zwiększyć dynamikę ruchu na rynkach w stronę bardziej bezpiecznych aktywów, co oznaczałoby umocnienie dolara.

Koszyk BOSSA USD jest coraz bliżej naruszenia kluczowego poziomu 69,10 pkt., który byłby sygnałem do wyraźniejszego ruchu na parach dolarowych. 

Marek Rogalski