Dziś uwaga inwestorów skupiała się głównie na danych zza oceanu, z racji tego, że ostatnie publikacje ze Stanów Zjednoczonych okazywały się gorsze od oczekiwań rynkowych, a także gorsze od poprzednich odczytów. Natomiast reakcja na słabsze dane z USA jest ostatnio jednoznaczna i powoduje osłabienie dolara, stąd też złoty traci o wiele mniej do USD, aniżeli do wspomnianego euro i franka, który ponownie stał się atrakcyjny w obliczu zawirowań na Cyprze i we Włoszech.

Opublikowany dziś raport ADP, mierzący zmianę zatrudnienia w sektorze prywatnym pokazał, że nowych miejsc pracy w USA przybywa mniej niż zakładano. Odczyt na poziomie +158 tys. nie usatysfakcjonował rynku, który oczekiwał publikacji na poziomie +200 tys. Dodatkowo o godzinie 16:00 poznaliśmy indeks ISM dla sektora usług, który spadł do najniższego poziomu od listopada 2012 roku. W marcu wyniósł on 54,4 pkt. wobec konsensusu na poziomie 55,8 pkt. oraz wartości z poprzedniego miesiąca równej 56 pkt. Odczyt ten pociągnął amerykańską giełdę na dzienne minima, co spowodowało także odwrót od ryzykownych aktywów, a to wpływa również na brak zainteresowania polską walutą. Rynków nie wsparły pozytywne informacje na temat Cypru, gdzie wczoraj poinformowano, że zostało osiągnięte porozumienie z tzw. Trojką, czyli MFW, UE i EBC. Cypr ma otrzymać zakładane 10 mld euro. 

Od strony analizy technicznej należy zaznaczyć, że opór na parze CHFPLN, który wypadał przy poziomie 3,4373, został już pokonany. To natomiast otwiera drogę do wzrostu wartości franka w okolice 3,48 (szczyt z połowy listopada). Natomiast kurs EURPLN testuje poziom 4,19, który jest ostatnim oporem przed atakiem na poziom 4,21, który jest górną barierą w długoterminowej konsolidacji 4,21-4,05.

Wydarzeniem dnia jutrzejszego będzie posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego. O godzinie 13:45 poznamy decyzję w sprawie stóp procentowych (tutaj nie spodziewamy się zmian), natomiast o wiele ciekawsza powinna być konferencja prasowa zaplanowana na godzinę 14:30. Po ostatnich słabych danych z Eurolandu rośnie presja na wprowadzenie mechanizmów, które ożywiłyby europejską gospodarkę.

Inwestorzy mogą doszukiwać się takich zapowiedzi w jutrzejszym wystąpieniu Mario Draghiego. Natomiast ze Stanów Zjednoczonych poznamy informacje dotyczące ilości złożonych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych. W środę o godzinie 17:00 euro kosztowało 4,19 złotego, dolar 3,26, frank 3,45, a funt 4,94 złotego.

Daniel Kostecki