Ostatnie kilkanaście godzin handlu na złotym mijało pod znakiem ograniczonej aktywności uczestników rynku, gdzie część inwestorów najwyraźniej postanowiła przedłużyć sobie święta. Wczorajszy obraz handlu w dużej mierze wykreowany został za pomocą porannych odczytów przemysłowych indeksów PMI, które okazały się gorsze od oczekiwań. Wskazanie dla polski wyniosło 48 pkt., wobec 49 pkt. oczekiwanych, tym samym odczyt w dalszym ciągu pozostał poniżej kluczowej granicy 50 pkt. oddzielającej wzrost gospodarczy od spowolnienia. Analogiczny scenariusz obserwowaliśmy na rynku bazowym, gdzie słabe odczyty z Włoch i Hiszpanii oraz „nieprzekonywujące” wskazanie z Niemiec doprowadziły do lekkich spadków na eurodolarze oraz ,w konsekwencji, do wzrostu presji podażowej na bardziej ryzykowne aktywa (jak np. waluty CEE).

W trakcie dzisiejszej sesji brak jest znaczących publikacji z kraju, stąd uwaga rynków skierowana będzie na wydarzenia z szerokiego rynku. Tam w dalszym ciągu dyskontowany jest temat problemów politycznych we Włoszech oraz cypryjskiego „precedensu”. Dodatkowo w trakcie dzisiejszej sesji liczyć się będą popołudniowe dane makro ze Stanów Zjednoczonych, gdzie uważnie śledzone będzie wskazanie raportu ADP traktowanego jako „wstęp” do oficjalnych danych z rynku pracy publikowanych w piątek.

Z rynkowego punktu widzenia presja podażowa na złotego w dalszym ciągu utrzymuje się. Zgodnie z wczorajszą tezą – do momentu przekroczenia przez eurodolara poziomu 1,30 USD zakładać należy podwyższony poziom awersji do bardziej ryzykownych waluta na rynkach. Dodatkowo analizując rynek polskiego długu zauważyć należy, iż część rynku spekuluje pod dalsze, możliwe obniżki stóp procentowych. Konsensus rynkowy zakłada, że stopy procentowe pozostaną na obecnym poziomie podczas kwietniowego posiedzenia, jednak niewykluczone, że w drugiej połowie roku RPP zmuszona może zostać do dalszego luzowania polityki monetarnej. Z technicznego punktu widzenia w dalszym ciągu znajdujemy się w trendzie deprecjacyjnym na złotym, który pozostanie najprawdopodobniej w ograniczeniu 4,16-4,20 EUR/PLN w aktualnym tygodniu.

Konrad Ryczko