Pokłosie Cypru

Wrzawa po niezbyt mądrych uwagach Dijsselbloema, że Cypr może posłużyć jako „wzorzec” dla reszty UE, jeszcze bardziej podkopała zaufanie w UE oraz do euro i zwiększyła ryzyko dalszej ucieczki kapitału do bezpiecznych przystani. Oczywiście Dijsselbloem próbuje teraz wycofać swoje komentarze, ale jest już za późno – poszły w świat. Wydaje się, że część tych przepływów dostaje się dolarowi amerykańskiemu i funtowi brytyjskiemu; sądząc po tym, że kurs EUR/CHF nie może utrzymać się na stałe poniżej poziomu 1,2200, rynek nie chce znów narazić się SNB.

Japonia się podnosi?

Opublikowane w nocy japońskie dane są zachęcające dla zagorzałych zwolenników Abenomiki, gdyż wskaźnik zaufania małych przedsiębiorstw nadal rośnie – odnotował rekord od czasu światowego kryzysu finansowego i znajduje się w pobliżu górnej granicy swojego historycznego przedziału – obecny poziom to 49,7 pkt.; dla porównania najniższy odczyt z okresu światowego kryzysu finansowego wynosił 25 pkt., a rekordy z okresów bańki w latach 80. to 51,5 punktów (od 2006 r.). W niedalekiej przeszłości poprzedni szczyt odnotowano tuż przed katastrofą w Fukushimie.

Ponadto część wyższych oczekiwań inflacyjnych może przenosić się na ceny usług korporacyjnych, które odnotowały niemal najwyższy wzrost od czasu światowego kryzysu finansowego: +0,1% r/r. W okresie 2007-08 ceny usług rosły w tempie ponad +1,0% r/r, być może ze względu na przyspieszenie składowych cen za towary z zagranicy oraz słabego wówczas jena – proszę pamiętać, że kurs USD/JPY osiągnął w 2007 r. maksimum na poziomie ponad 120, a EUR/JPY o mały włos osiągnąłby 170 (!!) w sierpniu 2008 r., załamując się później w październiku do poziomu poniżej 115.

Pary krzyżowe jena odbiły się po przedwczorajszym zejściu do jeszcze niższego poziomu na fali awersji do ryzyka, a także dzięki nocnemu wystąpieniu Kurody, który mówił o nadziei na osiągnięcie celu inflacyjnego na poziomie 2% w ciągu 2 lat i obiecywał kupowanie większej ilości japońskich obligacji rządowych. To więcej niż ironia: oprocentowanie długoterminowe w Japonii spada, gdyż waluta słabnie, a inflacja jest najprawdopodobniej wliczana w cenę: 10-letnie japońskie obligacje rządowe dochodzą do rekordowo niskiej rentowności (w 2003 r. rentowność na krótko spadła do rekordowego poziomu 44 punktów bazowych; obecnie wynosi ona 54 punktów bazowych) w oczekiwaniu na dojście do ściany w postaci zakupów ze strony BoJ. Proszę jednak przypomnieć sobie drugą rundę luzowania ilościowego ze strony Rezerwy Federalnej, kiedy to faktyczny początek kupowania przez Fed obligacji na kilka miesięcy zbiegł się z niskim poziomem rentowności.

Poczekajmy, czy napędzana sytuacją Cypru krótkoterminowa panika ostygnie, czy będzie się nadal utrzymywać – znowu, w obecnej sytuacji na rynku będę patrzył przede wszystkim na to, do jakiego stopnia uogólniony apetyt na ryzyko pozostał stosunkowo niezrażony, biorąc pod uwagę stawki, jakie wchodzą teraz w grę. Sytuacja ta może być częściowo spowodowana końcem kwartału, gdyż zbliżamy się do weekendu, a niektórzy uczestnicy rynku uganiają się za benchmarkami.

Znowu, biorąc pod uwagę fakt, że będzie  to wielkanocny długi weekend, koniec kwartału i koniec japońskiego roku finansowego, przy sporych ruchach na rynkach aktywów w tym kwartale możemy się spodziewać, że zmienność w najbliższej przyszłości nadal będzie bardzo wysoka. Proszę również pamiętać, że w przyszłym tygodniu mamy bardzo ważne posiedzenie Bank of Japan, które będzie testem  dla siły oczekiwań inwestujących w waluty wobec rzeczywistości i układu zajmowanych pozycji.

Przy przejściu do nowego miesiąca/kwartału będę się szczególnie przyglądał walutom towarowym – szukając oznak osłabienia. Najbardziej oczywistym układem w tej chwili jest USD/CAD, który musi szybko powrócić do wzrostów, jeśli chce uratować zahamowane ożywienie – 1,0180 to w najbliższym czasie kluczowy poziom wsparcia, natomiast „ostateczne” wsparcie znajduje się niżej, na poziomie 1,0100.

John J. Hardy