Stany Zjednoczone zaskoczyły rynki lepszymi od prognozowanych wynikami w obszarze poziomu cen konsumpcyjnych, które wzrosły tam o 2% w stosunku do 1.6% w zeszłym roku. Oprócz optymistycznego kalendarza ekonomicznego, wpływ na bycze nastroje wśród inwestorów miała także wypowiedź Angeli Merkel. Kanclerz Niemiec dała jasny sygnał, że w interesie całej Unii Europejskiej jest polityka zaciskania pasa, a więc cięć budżetowych mających uzdrowić wspólnotową gospodarkę. W tej atmosferze rozpoczął się leniwy weekend. Niestety dla mieszkańców Cypru okazał się on bardzo nerwowy. Pod wpływem negocjacji z Trojką rząd Cypru zdecydował się zająć część z depozytów ludności. Ustalono „odpowiednie” poziomy odpowiedzialności społeczeństwa za kryzys zadłużeniowy Europy i poinformowano Cypryjczyków, że od początku tygodnia ich oszczędności są niższe odpowiednio o 6,75% i 9,9%. Ten krok w istotny sposób wpływa na zaufanie inwestorów do systemu europejskiego. Cóż pozostaje zawsze złoto, dolar, banki w Szwajcarii
i Singapurze…

Dzisiejsza sesja ze względu na dość ubogi kalendarz ekonomiczny powinna być raczej spokojna. Najistotniejsze będą dane płynące z Kanady, gdzie opublikowany zostanie wskaźnik zakupu zagranicznych obligacji. Prognozy są bardzo obiecujące, dlatego warto uważnie śledzić notowania kanadyjskiego dolara.

dr Maciej Jędrzejak