Pod koniec tygodnia sytuacja na rynkach towarowych była niejednolita. Z jednej strony, mieliśmy do czynienia z optymistycznymi danymi dotyczącymi importu surowców do Chin oraz dobrymi danymi dotyczącymi handlu zagranicznego w Stanach Zjednoczonych. Te dane przełożyły się na pozytywne nastroje wśród inwestorów na rynkach ropy naftowej czy też miedzi.

Z drugiej strony, pod koniec tygodnia na rynkach zbóż przeważała strona podażowa. Jest to rezultat informacji zawartych w comiesięcznym raporcie amerykańskiego Departamentu Rolnictwa (USDA), który został opublikowany właśnie w piątek. Jakie wnioski płyną z tego raportu?

O ile cena kukurydzy i pszenicy w piątek była stabilna, to notowania soi poszybowały w dół o ponad 2%. Tym samym, notowania soi znacząco spadły po czterech tygodniach niemal nieprzerwanych wzrostów. W minionym tygodniu cena soi zbliżała się do rejonu 15 USD za buszel, jednak stronie popytowej nie udało się pokonać tej bariery.

Przecena soi wynikała przede wszystkim z informacji o prognozowanych dużych zbiorach tego zboża w Ameryce Południowej, które w opinii USDA pomogą odbudować światowe zapasy soi jeszcze przed zbiorami na północnej półkuli.

Według amerykańskiego departamentu, w tym sezonie światowa produkcja soi wyniesie rekordowe 269,5 mln ton, co jest nieco wyższym wynikiem niż prognoza z początku stycznia (269,41 mln ton). Jest to także o 13% więcej niż wyniosła produkcja w ubiegłym sezonie (238,73 mln ton). Łączna produkcja soi w Brazylii i Argentynie ma według USDA osiągnąć rekordowe 136,5 mln ton, co stanowiłoby wzrost aż o 28% w stosunku do poprzedniego sezonu. Prawdopodobnie po raz pierwszy Brazylia będzie największym producentem soi na świecie – z prognozowaną produkcją na poziomie 83,5 ton wyprzedzi ona dotychczasowego lidera, Stany Zjednoczone (prognoza: 82,06 mln ton).

Departament Rolnictwa oszacował także, że zapasy soi na koniec tego sezonu, a więc na dzień 1 października, wyniosą 60,1 mln ton (dla porównania, na koniec ubiegłego sezonu wyniosły one 55,25 mln ton).

Niemalże przez cały styczeń na rynku soi obserwowaliśmy zwyżki, które wynikały z obaw o wielkość i jakość zebranego zboża w tym roku w Ameryce Południowej. Prognozy pogody, jakie pojawiały się w ostatnim czasie, nie sprzyjały bowiem tamtejszym farmerom – na terenach uprawnych w Argentynie oraz części Brazylii problemem była niedostateczna ilość opadów. Niemniej jednak, już na przyszły tydzień prognozowane są deszcze, które z pewnością poprawiłyby oczekiwania co do wielkości żniw.

Odbudowanie zapasów soi jest istotne, bowiem ich poziom w Stanach Zjednoczonych jest bardzo niski – jak przewiduje USDA, amerykańskie zapasy soi przed tegorocznymi żniwami znajdą się na najniższym poziomie od 2004 r. Departament szacuje, że ich stan na dzień 31 sierpnia br. wyniesie 125 mln buszli (3,4 mln ton) – jest to o 7,4% mniej niż prognoza z ubiegłego miesiąca (135 mln buszli). Byłoby to także aż o 26% mniej niż zapasy w analogicznym czasie ubiegłego roku.

Dorota Sierakowska