Otwarcie wczorajszej sesji nie zapowiadało tak słabej końcówki zwłaszcza na indeksie największych polskich spółek. WIG20 spadł do poziomu 2532 pkt. (-1,1 proc.) przy wysokich obrotach: 960 mln zł. W tym samym czasie niemiecki DAX przecenił się o 0,7 proc., francuski CAC40 o 0,3 proc. W Stanach Zjednoczonych pomimo początkowych spadków handel zakończył się pozytywnie. Wyniki amerykańskich indeksów to: S&P500 +0,1 proc., Dow Jones +0,2 proc.

Powodem słabej sesji w Europie były dane makroekonomiczne, które napłynęły z niemieckiej gospodarki. Co prawda roczna inflacja CPI była zgodna z oczekiwaniami (2,1 proc.), ale szacunki dynamiki PKB za 2012 rok spadły do 0,7 proc. z 3 proc. w 2011r. Dodatkowo ministerstwo gospodarki obniżyło prognozę tempa wzrostu gospodarczego na 2013 rok z poziomu +1 proc. do +0,4 proc. r/r. Dla polskich inwestorów i posiadaczy kredytów w rodzimej walucie informacją dnia był odczyt inflacji konsumenckiej. Dane świadczą o bardzo szybkim spadku cen z 2,8 proc. r/r do 2,4 proc. i dają nadzieję na kolejną obniżkę stóp w lutym.

Środa w kalendarzu makroekonomicznym zapowiada się równie ciekawie. Tym, co skupi uwagę inwestorów będą kolejne odczyty inflacji. Przed południem napłynie wskaźnik zmiany cen dóbr i usług konsumpcyjnych dla strefy euro. Ekonomiści szacują, że dynamika wzrostu cen osiągnie poziom 2,2 proc. r/r (pop. 2,2 proc.). Inną tendencję obserwujemy w Polsce. Prognoza inflacji bazowej, której odczyt zaplanowany jest na godz. 14:00, zakłada spadek tempa inflacji do 1,6 proc. (pop. 1,7 proc.r/r).

Warto śledzić komunikat GUS, ponieważ dla RPP to właśnie inflacja bazowa jest zasadniczym wskaźnikiem, który ma wpływ na kształtowanie polityki monetarnej. W poniedziałkowym wystąpieniu na Uniwersytecie Michigan, Ben Bernake podkreślił, że na razie nie ma ryzyka wzrostu inflacji w USA powyżej 2 proc. Dziś będzie okazja do weryfikacji tych szacunków. Ekonomiści prognozują utrzymanie inflacji CPI r/r na niezmienionym poziomie 1,8 proc. Ostatnim ważnym momentem w ciągu dnia będą dane o grudniowej produkcji przemysłowej w USA, która wg. analityków będzie rosła, choć w słabszym tempie niż w listopadzie (prog. +0,2 proc., pop. +1 proc.).

Piotr Mazierski