Ubiegły tydzień na warszawskim parkiecie przyniósł kontynuację korekty, a przynajmniej na spółkach wchodzących w skład indeksu WIG20. Od początku roku nasz główny indeks stracił 1 proc. Jednak w tym samym czasie mWIG40 zyskał 2,3 proc., a sWIG80 1,5 proc. Posiadacze akcji małych i średnich spółek mają powody do zadowolenia, gdyż jest to pierwszy tak wyraźny sygnał zmiany dotychczasowej tendencji. Transfer kapitału ze spółek o najwyższej płynności do mniejszych podmiotów oznacza, że wiara inwestorów w kontynuację hossy już dawno nie była tak silna. Jeżeli dodać do tego spadające z miesiąca na miesiąc oprocentowanie depozytów w Polsce, to można zaryzykować stwierdzenie, że rok 2013 będzie rokiem powrotu graczy detalicznych na polska giełdę.

W piątek nasz główny indeks w porównaniu do reszty Europy był najsłabszy i zakończył dzień spadkiem o 0,6 proc. przy obrotach na poziomie 670 mln zł. Dla porównania niemiecki DAX zyskał 0,1 proc., a londyński FTSE250 aż 0,5 proc. W neutralnych nastrojach tydzień zakończyli inwestorzy w Stanach Zjednoczonych. Indeks S&P500 zachował poziom z czwartku, a Nasdaq wzrósł o 0,1 proc.

W tym tygodniu możemy liczyć na pełny wachlarz danych makroekonomicznych włączając w to wypowiedzi kluczowych polityków mających wpływ na światową gospodarkę. Już w poniedziałek pod koniec dnia czasu polskiego głos zabierze Ben Bernanke. Wtorek i środa będą zdominowane przez dane dotyczące inflacji w Niemczech, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych i w Strefie Euro. Jednak dla nas najistotniejszy będzie odczyt inflacji CPI oraz inflacji bazowej w Polsce, który w znacznym stopniu wpłynie na członków RPP i zdecyduje czy w lutym możemy spodziewać się kolejnej obniżki stóp procentowych.

Końcówka tygodnia też będzie interesująca. W czwartek poznamy poziom planowanych i rozpoczętych inwestycji budowlanych w Stanach Zjednoczonych oraz liczbę wniosków o zasiłek dla bezrobotnych. Wszystkie prognozy zapowiadają kontynuację dobrej passy gospodarki USA. Ostatni dzień tygodnia rozpocznie się od wyceny serii nocnych danych z Chin w tym przede wszystkim: PKB za czwarty kwartał 2012r., produkcja przemysłowa i sprzedaż detaliczna. Ponadto na dobre rozkręci się sezon publikacji kwartalnych sprawozdań finansowych na amerykańskiej giełdzie i karty przed inwestorami odkryją m.in. największe banki.

Piotr Mazierski