Wczoraj ponownie wzrosły obawy, że do końca roku nie uda się wypracować kompromisu w sprawie automatycznych cięć wydatków oraz podwyżek podatków w USA (wchodzących w życie 1 stycznia 2013 roku). Niepokoje wzbudziła informacja o odwołaniu głosowania w Izbie Reprezentantów nad „planem B”, czyli propozycjami Johna Boehnera (Republikanina, Spikera Izby Reprezentantów) z powodu braku jednomyślności wewnątrz partii republikańskiej.

Głosowanie zostało przesunięte na „po świętach”. Widmo wejścia w życie klifu fiskalnego staje się coraz bardziej realne, co zwiększa awersję do ryzyka i umacnia dolara. Co więcej cięcia wydatków i podwyżki podatków są korzystne dla budżetu USA, co dodatkowo stanowi czynnik fundamentalny przemawiający za siłą dolara. Uważamy jednak, że jeszcze w tym roku amerykańscy politycy dojdą do porozumienia, a kurs EUR/USD nowy rok rozpocznie od wzrostów. Dziś z najważniejszych danych makroekonomicznych poznamy zamówienia na dobra trwałe w listopadzie w USA oraz dochody i wydatki amerykanów.

Polska: Wydajemy coraz mniej

Według naszych prognoz sprzedaż detaliczna wzrosła w ujęciu rocznym w listopadzie zaledwie o 0,3 proc. Liczona na bazie miesięcznej, sprzedaż detaliczna spadła o 3 proc. Spadkowi sprzedaży sprzyjał, naszym zdaniem, krótszy czas handlu związany z mniejszą o dwa liczbą dni roboczych, podczas gdy liczba dni weekendowych była taka sama jak przed miesiącem. Uważamy, że w listopadzie nastąpiła kontynuacja negatywnych trendów na rynku pracy. Szacujemy, że stopa bezrobocia rejestrowanego wzrosła o 0,3 pkt. proc. do poziomu 12,8 proc. Przyspieszenie tempa wzrostu liczby bezrobotnych między październikiem, a listopadem jest zjawiskiem sezonowym. Dzisiejsze dane potwierdzą słabnącą koniunkturę w naszym kraju. Tradycyjnie nie powinny mieć jednak większego wpływu na notowania par złotowych. Szczegółowe uzasadnienie naszych prognoz znajda państwo w dzisiejszych Komentarzach do danych.

Szymon Zajkowski