Utrzymujące się relatywnie dobre nastroje na rynkach finansowych sprawiają, że w kolejnych godzinach polska waluta może jeszcze przetestować piątkowe ekstrema. Szczególnie, gdyby publikowane po południu dane z USA pozytywnie zaskoczyły, a doniesienia dotyczące negocjacji ws. klifu fiskalnego wskazywały na zbliżanie się stanowisk.

Problem klifu fiskalnego pozostaje obecnie jedynym poważnym zagrożeniem dla rynków finansowych. Jakkolwiek można oczekiwać, że amerykańscy politycy ostatecznie staną na wysokości zadania i zawrą kompromis w tej sprawie, to nie ma pewności kiedy to się stanie. Czy będzie to jeszcze przed Świętami? Czy może w ostatniej chwili, tuż przed Sylwestrem? Z punktu widzenia rynków im będzie to szybciej tym lepiej. I odwrotnie.

W doniesieniach dotyczących klifu fiskalnego widać mały postęp. Tam można odczytywać najnowszą propozycję Republikanów, którzy zgadzają się na podwyżkę podatków dla wszystkich zarabiających powyżej 1 mln USD (Biały Dom chce, żeby granicą był poziom 250 tys. USD). To daje nadzieję na kompromis. Aczkolwiek prawdopodobnie nie zostanie on zawarty przed Świętami. Gdyby jednak stało się inaczej, to byłby to silny impuls dla rynków finansowych, zwiększający apetyt na ryzyko. W tym zwiększający popyt na złotego.

Rozpoczynający się tydzień jest bogaty w publikacje makroekonomiczne z Polski. We wtorek zostaną opublikowane dane o przeciętnym wynagrodzeniu (prognoza: 2,9% R/R) i zatrudnieniu (prognoza: -0,2% R/R). Dzień później BIEC opublikuje swój Wskaźnik Dobrobytu, natomiast GUS dane nt. produkcji przemysłowej (prognoza: 0,3% R/R) i inflacji PPI (prognoza: 0,0% R/R). W czwartek inwestorzy dowiedzą się jaka była inflacja bazowa w listopadzie (prognoza: 1,7% R/R), co znalazło się w protokole z ostatniego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej, a także dane o koniunkturze gospodarczej. Powyższą serię zakończy publikacja danych o sprzedaży detalicznej (prognoza: 2,9% R/R), stopie bezrobocia (prognoza: 12,8%) oraz koniunkturze gospodarczej.

Publikowane dane nie tylko wpłyną na oczekiwania co do dalszych decyzji RPP ws. stóp procentowych, ale też będą sygnałem jak kształtuje się koniunktura w ostatnim kwartale 2012 roku. Nie ma jednak pewności, czy znajdą one pełne przełożenie na notowania złotego. Specyfika tego tygodnia, ostatniego przed Świętami Bożego Narodzenia sprawia, że raczej należy oczekiwać stopniowego zmniejszania się aktywności inwestorów na rynku walutowym, niż żywiołowego reagowania na napływające dane.

Marcin R. Kiepas