Co ciekawe rentowności polskiego długu po okresie podwyższonej zmienności ustabilizowały się blisko 4,30% w przypadku obligacji 10-letnich.

Wczorajsza sesja zgodnie z poranną prognozą przyniosła wpierw lekkie umocnienie złotego na fali porannego optymizmu związanego ze zwycięstwem Baracka Obamy, a następnie silny ruch deprecjacyjny wygenerowany po komunikacie RPP. Potwierdziła się również wczorajsza teza, iż decyzja o obniżeniu stopy procentowej o 25 pb. była już wstępnie zdyskontowana przez rynek, to doprowadziło do wzrostu zmienności to zapowiedź potencjalnego cyklu luzowania w kolejnych miesiącach. Pisałem wielokrotnie o czynnikach stojących za ostatnią siłą złotego na rynku, jednym z nich był transfer kapitałów rynku korony czeskiej, gdzie występuje zagrożenie interwencji mającej na celu osłabić koronę.

Złoty pozostawał ostatnią walutą w koszyku CEE, która nie została poddana presji podażowej spowodowanej luzowaniem polityki monetarnej. Wczorajsza decyzja spowodowała, iż część graczy zakładająca bardziej neutralne stanowisko RPP zmuszona była zamknąć swoje pozycje. Oczekiwania rynkowe zakładają aktualnie, iż w kolejnych miesiącach może dojść do pogłębienia tego cyklu, który wyniesie 100-125 pb., a to stanowić będzie argument za sprzedażą złotego wobec zagranicznych dewiz.

W trakcie dzisiejszego handlu brak jest znaczących publikacji fundamentalnych z kraju stąd uwaga inwestorów na złotym skupi się na wydarzeniach z szerokiego rynku. Poranne doniesienia, iż koalicja grecka zdołała przeforsować w parlamencie pakiet wymaganych oszczędności nie poprawiły nastrojów rynkowych. Inwestorzy skupiają się obecnie na temacie „klifu fiskalnego” w USA, gdzie jeżeli mechanizm ten zostałby zainicjowany to gospodarka Stanów Zjednoczonych zostałaby zepchnięta w kierunku recesji. W trakcie dzisiejszej sesji najważniejszymi wydarzeniami będą decyzje BoE oraz EBC ws. stóp procentowych.

W obydwu przypadkach rynek zakłada, iż koszty kredytu nie zmienią się. Wczoraj spekulowało się o możliwości obniżenia stopy o 25pb. przez EBC, jednak naszym zdaniem jest to obecnie mało realne. Dodatkowo warto zwrócić uwagę na wystąpienie prezesa EBC zaplanowane na godz. 14:30. W trakcie wczorajszej sesji wypowiedź Mario Draghiego o kiepskim staniem gospodarek w Strefie Euro spotkała się z silną przeceną bardziej ryzykownych aktywów na rynku, jeżeli prezes EBC podtrzyma swój ton wypowiedzi to wspólna waluta może dalej tracić.

Z rynkowego punktu widzenia wczorajszy silny ruch na złotym (-0,44%) wskazuje, iż zapowiedź cyklu obniżek stóp procentowych może szkodzić złotemu w średnim okresie. Dodatkowo presję podażową wywierać będą kiepskie nastroje na szerokim rynku, gdzie bardziej ryzykowne aktywa znajdują się obecnie w niełasce inwestorów. Z technicznego punktu widzenia notowania EUR/PLN dotarły do okolic oporu na 23,6% fibo, kolejną znaczącą granicą będzie dopiero 4,1510 EUR/PLN, natomiast jako wsparcie traktować należy 4,125 EUR/PLN. W trakcie dzisiejszej sesji możemy spodziewać się próby wygenerowania korekty wzrostowej na notowaniach złotego, znoszącej część wczorajszych strat, jednak w perspektywie kolejnych dni rynek przystąpi najprawdopodobniej do niedoważania polskiej waluty.

Konrad Ryczko