Być może porozumienie zostanie zawarte, jednak gospodarka i rynki amerykańskie nadal narażone są na ryzyko znaczącej czkawki, ponieważ większy wpływ na PKB mają wydatki publiczne niż jakiekolwiek poluzowanie ilościowe. Może się okazać, że kurs dolara będzie korzystny, ponieważ gorsze perspektywy ekonomiczne Stanów Zjednoczonych wpłyną na ceny aktywów i apetyt na ryzyko, co z kolei spowoduje większe konsekwencje dla pozostałych walut, niż dla dolara, który pozostanie w dalszym ciągu w „bezpiecznej przystani”. Jak na ironię, pomimo rozszalałej aktywności Fed i szczególnego ryzyka związanego z klifem fiskalnym, pozycja gospodarki amerykańskiej w o wiele większym stopniu umożliwia jej realne ożywienie, niż ma to miejsce w przypadku jakiejkolwiek innej większej gospodarki.

EURO

Unia Europejska nadal zmaga się z istotnymi wyzwaniami, pomimo sukcesu Europejskiego Banku Centralnego pod kierownictwem Draghiego, któremu udało się przeforsować kolejną rundę „warunkowego poluzowania ilościowego”, tj. poluzowania ilościowego uruchamianego w momencie, gdy państwa peryferyjne oficjalnie złożą wniosek o wsparcie ratunkowe. W trzecim kwartale – w lipcu - byliśmy świadkami tymczasowego osłabienia euro, po którym nastąpiło historyczne wymuszone zamykanie bardzo licznych krótkich pozycji ze względu na ogłoszenie przez Draghiego „nieodwracalności” wspólnej waluty. Pomimo imponującego wzrostu, oświadczenie to nadal czeka na potwierdzenie w dłuższym horyzoncie czasowym, a peryferie nadal czeka dewaluacja lub też Niemcy muszą zaakceptować inflację, jeżeli kształt strefy euro ma pozostać bez zmian. Równocześnie należy się spodziewać dalszych nacisków społecznych we wszystkich państwach peryferyjnych, o ile politycy w dalszym ciągu będą nalegać na model wsparcia ratunkowego udzielanego pod warunkiem wdrożenia programów oszczędnościowych. W przyszłym roku kurs EUR/USD spadnie o wiele niżej.

JEN

Prognozowany kurs jena jak zawsze uzależniony jest od prognozowanych rentowności obligacji. W trzecim kwartale mogliśmy zaobserwować, że rentowności obligacji osiągnęły znaczący dołek, co może oznaczać, że już wkrótce kurs jena czeka odpowiedni wierzchołek. Jeżeli to nie nastąpi, jen pozostanie mocny nieco dłużej, o ile apetyt na ryzyko spadnie, a trend na rynku obligacji utrzyma się jeszcze przez następnych kilka miesięcy, jednak ostatecznie siły działające na niekorzyść jena przeważą: najwyższy na świecie dług państwowy w stosunku do PKB oraz konieczność wieloletnich działań na rzecz restrukturyzacji chińskiego modelu wzrostu mogą oznaczać słabsze wyniki Azji przez jakiś czas, a rachunek bieżący Japonii powoli zmierza w stronę deficytu. Przesunięcia demograficzne oznaczają wreszcie, że Japonia staje się konsumentem netto w miarę, jak pokolenia powojennego wyżu demograficznego przechodzą na emeryturę, a panujący od 30 lat niż demograficzny wskazuje na gwałtownie kurczący się napływ młodej siły roboczej, a zatem mniejsze wpływy podatkowe i mniej środków przeznaczanych na programy socjalne.

FUNT SZTERLING

Opracowany przez Bank of England i rząd brytyjski system „finansowania kredytowania” nie przyniesie widocznego ożywienia nastrojów ani istotnych wyników ze względu na fakt, iż ostatnią rzeczą, jakiej potrzebuje przelewarowana gospodarka, jest więcej tanich kredytów. Zjednoczone Królestwo jest jednak w lepszej sytuacji, niż reszta Europy, ponieważ zachowało własny bank centralny i walutę i może nadal funkcjonować jako połowicznie bezpieczna przystań, dokonując poluzowania w odniesieniu do dolara amerykańskiego w przypadku pogorszenia nastrojów na rynkach, jednocześnie występując w roli bezpiecznej przystani w kontekście problemów strefy euro i dysponując walutą odnotowującą stosunkowo dobre wyniki w porównaniu z pozostałymi głównymi walutami. W perspektywie długoterminowej Wielka Brytania jest jednak zbyt uzależniona od nadwyżki na rachunku kapitałowym i jakakolwiek trzeźwa analiza długu państwowego może skutecznie podwyższyć temperaturę zarówno kraju, jak i waluty, jeżeli pojawi się ryzyko państw przelewarowanych.

FRANK SZWAJCARSKI

W trzecim kwartale para EUR/CHF skutecznie oderwała się od sztywnego kursu na poziomie 1,20 wkrótce po wycieku z EBC planów zakupu obligacji rządowych na początku września. Ze względu na fakt, iż problemy Unii Europejskiej najprawdopodobniej powrócą w czwartym kwartale tego roku i w pierwszym kwartale 2013 r., para EUR/CHF zapewne powróci do sztywnego kursu na poziomie 1,20, a szwajcarski bank centralny (SNB) może znaleźć się pod silną presją ze względu na konieczność obrony sztywnego kursu i zgromadzenia jeszcze większych rezerw walutowych. Istnieje nadal duże ryzyko, że SNB i rząd Szwajcarii będą zmuszeni do powrotu do sztywnego kursu w przyszłym roku.

John Hardy, analityk rynków walutowych,Saxo Bank