Podczas weekendu agencja Reutera informowała, że Hiszpania jest blisko złożenia wniosku o wsparcie finansowe, co powinno nastąpić w listopadzie. Osoba zaangażowana w negocjacje stwierdziła (anonimowo), że wniosek byłby rozpatrywany łącznie z kwestią pomocy dla Cypru i transzy dla Grecji. Motywacją ku temu ma być to, o czym agencja informowała już kilka tygodni temu, tzn. Niemcy chcą procedować wszystkie trzy wnioski jednocześnie, aby uniknąć wielotygodniowych przepychanek w parlamencie. 

Z drugiej strony, Reuters cytował także źródła zbliżone do Komisji Europejskiej, zgodnie z którymi w Brukseli nadal oczekują, że Hiszpania bez zbędnej zwłoki skorzysta ze stworzonych mechanizmów pomocowych i uda się uniknąć sytuacji, w której kraj ten będzie zmuszony do takiego działania. Warto wspomnieć, że za dwa tygodnie agencja Moody`s dokona rewizji ratingu hiszpańskiego długu. Ewentualne obniżenie ratingu oznaczać będzie degradację do klasy obligacji śmieciowych.

Według analityków JP Morgan, spowoduje to usunięcie hiszpańskiego długu z części indeksów rynków obligacji, które są benchmarkiem dla funduszy obligacji. Może to spowodować presję sprzedażową na kwotę ok. 400 mln euro, co mimo wszystko jest relatywnie niewielką wartością, gdyż wzięto pod uwagę fundusze łącznie zarządzające aktywami wartymi ponad 100 mld euro. 

W czwartek rozpoczyna się szczyt przywódców Unii Europejskiej, podczas którego dyskutowana będzie przede wszystkim sprawa unii bankowej oraz warunki rekapitalizacji banków w strefie euro za pomocą funduszu ESM. 

Podobnie jak w poprzednich dwóch miesiącach, pozytywnie zaskoczyła dynamika sprzedaży detalicznej w USA, która wyniosła 1,1 proc. m/m (0,8 proc. m/m prog), a dodatkowo poprzedni odczyt zrewidowany został z 0,9 proc. m/m do 1,2 proc. m/m. Wciąż natomiast na spowolnienie wskazuje indeks NY Empire State, który wyniósł -6,16 pkt (-4,5 pkt prog).

Na rynku EUR/USD nie udało się przełamać 1,2990 USD i kontynuacja odbicia od tego oporu sprowadziła kurs poniżej 1,29 USD w czasie sesji w Azji. Otwarcie w Europie dość szybko przyniosło ruch powrotny do 1,2980 USD, gdzie przebiega krótkoterminowa linia trendu spadkowego. W dalszej części dnia rynek skonsolidował się w pobliżu 1,2950 USD, co czyni sytuację techniczną dosyć niejednoznaczną, w związku z czym lepiej poczekać na bardziej wyraźne sygnały rynkowe. Do tego czasu kurs może swobodnie oscylować w szerokim przedziale 1,2835-1,2990 USD. 

Na amerykańskim rynku akcji rozpędu nabiera sezon publikacji wyników. W piątek lepsze wyniki ogłosił JP Morgan (zysk na akcję 1,43 USD wobec 1,21 USD prog), a z początkiem tygodnia pozytywnie zaskoczyło Citigroup (1,06 USD wobec 0,98 USD prog). W bieżącym tygodniu wyniki opublikują m.in. Bank of America, Morgan Stanley, General Electric czy Coca-Cola. 

Dane te nie robią jednak większego wrażenia na inwestorach, gdyż indeks S&P 500 osunął się do 1427 pkt. Spadek poniżej tego poziomu będzie sygnałem do realizacji formacji podwójnego szczytu, co może skutkować ruchem do przedziału 1385-1395 pkt. To zapewne przełożyłoby się na przełamanie 2350 pkt, w którym to kierunku WIG20 powolnie zmierza. Póki co, korekta na rynkach akcji ma płaski i kontrolowany przebieg, więc niewykluczone że informacje w dalszej części tygodnia (także z Chin) dostarczą pozytywnego impulsu, którego brakuje od kilku tygodni.

Sebastian Trojanowski