Wczorajsza słabość polskiej waluty, która straciła ok. 0,3%, wynikała w dużej mierze z pogarszających się nastrojów na szerokim rynku, gdzie eurodolar zniżkował ponad -0,4% schodząc w kierunku 1,29 USD. Powodem spadku popytu na ryzykowne aktywa był gorszy od oczekiwań odczyt niemieckiego indeksu IFO oraz kolejne komentarze oddalające w czasie możliwość wystąpienia Hiszpanii o pomoc finansową do struktur unijnych. Nastroje pozostają umiarkowane negatywne ponieważ zaprezentowane programy interwencji banków centralnych traktowane są aktualnie w dużej mierze jako metody zarządzania kryzysem, a nie jego rozwiązania. Ponadto dopiero oficjalny wniosek złożony przez Hiszpanie pozwoli na interwencję EBC na rynku tamtejszego długu i realną ocenę jego efektywności.

Pomimo wczorajszych spadków złoty nie pogłębił ostatnich minimów wobec euro (4,18 PLN) wskazując, iż dużo bardziej znaczące mogą być dzisiejsze wskazania z rynku krajowego. Dane przygotowane przez GUS za sierpień (godz. 10:00, sprzedaż detaliczna oczek. 5,9% r/r, koniunktura konsumencka oraz stopa bezrobocia oczek. 12,3% r/r ) pozwolą ocenić na ile realna jest decyzja o obniżeniu stopy procentowej przez RPP już w październiku. Wczorajsze wypowiedzi m.in. Andrzeja Kazimierczaka wskazują, iż część członków Rady jest zdania, że należy rozważyć łagodzenie polityki monetarnej, ale brak jest zgody co do terminu. Podobnego zdania jest Adam Glapiński, który sprzeciwia się obniżce stóp, aż do końca roku. Wypowiedzi decydentów z RPP z fundamentalnego punktu widzenia wsparły notowania złotego, gdzie po ostatnim słabym wskazaniu sierpniowej produkcji przemysłowej oczekiwania wyraźnie wyklarowały się w kierunku szybkiego luzowania polityki monetarnej.

Z rynkowego punktu widzenia stabilizację złotego na aktualnych poziomach traktować należy jako sygnał, że presja podażowa na polską walutę wytraciła na dynamice. Duże znaczenie będą miały dzisiejsze publikację z rynku krajowego, które wskażą na ile realne jest zainicjowanie cyklu obniżek stóp procentowych już w październiku. Potencjalne szybkie dostosowanie poziomu stóp było jednym z czynników uderzających w wycenę polskiej waluty w ostatnich tygodniach. Z drugiej strony dopiero wygenerowania korekty wzrostowej na notowaniach eurodolara stworzy szansę na zaistnienie podobnego ruchu na kwotowaniach złotego. Podobnie jak w trakcie wczorajszego handlu znaczącymi barierami dla notowań polskiej waluty będą 4,125 PLN traktowane jako wsparcie oraz 4,165 PLN funkcjonujące jako opór.

Konrad Ryczko