Wtorek na giełdach nie powinien mocno różnic się od sesji poniedziałkowej. Wyjątkiem mogą być chwilowe zmiany podyktowane publikacjami danych makroekonomicznych. Jeszcze przed otwarciem notowań poznaliśmy Indeks zaufania konsumentów w Niemczech, którego poprzednia wartość wynosiła 5,9 pkt. i nie zmieniła swej wartości w tym miesiącu. O 9:00 Hiszpanie poinformują nas o wysokości PKB w swoim kraju. Prognozy mówią o wartości -0,4 proc. k/k, -1 proc. r/r i mają być gorsze od poprzednich -0,3 proc. k/k i -0,4 proc. r/r. Przed otwarciem giełd amerykańskich węgierski bank centralny poda informację o wysokości stóp procentowych w tym kraju. Obecna wartość to 7 proc.

O 15:00 powinniśmy poznać wartość indeksu cen domów S&P/Case-Shiller za miesiąc czerwiec. Dla 10 metropolii a on wynieść – 0,4 proc. r/r (poprz. -1 proc. r/r), dla 20 metropolii -0,2 proc. r/r ( poprz. -0,7 proc. r/r). Biorąc pod uwagę pozytywną tendencję obserwowaną od kilku miesięcy na amerykańskim rynku nieruchomości, można oczekiwać pozytywnej niespodzianki i pierwszego od około dwóch lat wzrostu cen w ujęciu rok do roku. 

Pół godziny po rozpoczęciu notowań w Nowym Jorku poznamy wartość indeksu zaufania konsumentów – Conference Board z poprzednią wartością 65,9 pkt. i prognozą na tym samym poziomie. O tej samej porze jeszcze jedna ważna informacja ze Stanów, Indeks Fed z Richmond. Poprzedni spadek do poziomu -17 pkt. był najgorszym odczytem od wielu miesięcy i publikowany przez Bank Rezerwy Federalnej w Richmond na podstawie ankiety przeprowadzonej wśród ok. 100 przedsiębiorców, stanowi obraz aktywności tego sektora. W sierpniu analitycy spodziewają się poprawy tej wartości do poziomu – 12 pkt. 

Czekając na wystąpienie Bena Bernanke w piątek, giełdy mogą poruszać się w trendzie bocznym z niewielką reakcja na publikowane dane makro. Na wczorajszej sesji WIG20 zamknął notowania na poziomie 2276,94 pkt. ( - 0,27 proc.). Niemiecki DAX po słabszym początku sesji wspiął się do poziomu 7047,45 pkt. co dało 1,1 proc. wzrost. We Francji też dominował kolor zielony i wyniósł główny indeks CAC40 0,86 proc. nad kreskę. W Stanach zjednoczonych ten optymizm był o wiele słabszy. Down Jones spadł o 0,25 proc., S&P500 z minimalnym -0,05 proc. zakończył dzień na czerwono. Inwestorzy w Europie wiążą duże nadzieje z piątkowym wystąpieniem szefa amerykańskiego banku centralnego i ich nastroje w stosunku do kolegów zza oceanu są nieco lepsze. Wysokie oczekiwania studzą analitycy twierdząc, że piątek nie wniesie nic konkretnego na rynki. Bardziej zwracają uwagę na rozstrzygnięcia w krajach euro strefy i działaniach europejskich polityków.

Michał Chudy