W dłuższej perspektywie oczekujemy jednak powrotu do spadków eurodolara. Do końca miesiąca notowania powinny zniżkować w okolice 1,21. Dziś podobnie jak wczoraj nie poznamy danych makroekonomicznych, które mogłyby mieć wpływ na notowania. Taki stan rzeczy sprzyjać będzie stabilizacji notowań po ubiegłotygodniowym wybuchu zmienności. 

Tradycyjnie mocna, ujemna korelacja dziennych procentowych zmian kursu EUR/USD i procentowej zmiany spreadu rentowności benchmarkowych dziesięciolatek Hiszpanii i Niemiec obliczana dla okresu 30 sesji nieco słabnie, co może być rozpatrywane w kategoriach przejawu nieufności inwestorów wobec perspektyw euro. Choć wskaźnik wciąż przybiera bardzo niskie wartości (-74 proc.), to jeszcze 20 sesji temu korelacja była silniejsza o 9 proc.

Nieufność wobec wspólnej potwierdzają również dane CFTC: spadek liczby krótkich pozycji spekulacyjnych oddawany przez najnowszą publikację to w większym stopniu pochodna spadku liczby pozycji krótkich, niż wzrostu liczby długich. Spread rentowności obligacji państw peryferyjnych i niemieckich bundów jest również silnie skorelowany z siłą złotego. Analizowany wskaźnik korelacji dla USD/PLN to 78 proc., a EUR/PLN 0,73 proc. W przypadku złotowych par walutowych nieco silniejsze korelacje cechują różnice dochodowości (ESP -RFN)papierów o zapadalności 5 lat, a zwłaszcza 2 lat.

W ostatnim czasie bardzo mocno obniżają się krzywe rentowności długu PIIGS i to zwłaszcza na jej krótkim końcu. Dochodowość hiszpańskich dwulatek jest niższa niż miesiąc temu o ponad 140 pb, pięciolatek o niespełna 80 pb, a dziesięciolatek o 25 pb. Złoty bezsprzecznie jest zatem beneficjentem tendencji na rynku długu państw peryferyjnych, a co więcej spadek rentowności długu PIIGS sprzyja sile rodzimej waluty mocniej niż euro. 

Jednak dziś od rana złoty bardzo lekko traci na wartości i należy obok tureckiej liry i węgierskiego forinta do najsłabszych walut zaliczanych do grupy emering markets. Kurs EUR/PLN zbliża się do 4,05. Po dwóch dniach z rzędu stosunkowo silnej zwyżki wartości i odnotowaniu najniższego poziomu w stosunku do euro od sierpnia ubiegłego roku, w notowaniach musiało przyjść odreagowanie. Co więcej, przy znajdujących się w obszarze wyprzedania oscylatorach występuje bardzo duże prawdopodobieństwo nadejścia większej korekty. Kurs USD/PLN przebił linię trendu wzrostowego rozpoczętego w kwietniu ubiegłego roku. Od rana notowania stabilizują się tuż nad 3,25. 

Bartosz Sawicki

Szymon Zajkowski