Wtorek na giełdach może być kolejnym spokojnym dniem. Drugi dzień tygodnia nie obfituje w dane, które miałyby duże znaczenie dla większości rynków. Już o 6:30 RBA z Australii podał informację o pozostawieniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie (3,5 proc.). Przedstawiciele australijskiego banku centralnego stwierdzili, że wcześniejsze obniżki na chwilę obecną są wystarczające. Poznaliśmy też dane z rynku pracy ze Szwajcarii. Spodziewana wartość stopy bezrobocia była ustalona na poziomie 2,7 proc. Ostatecznie w lipcu wyniosła 2,7 proc. 

O 10:30 polskiego czasu, poznamy dynamikę produkcji przemysłowej z Wielkiej Brytanii. Poprzednie odczyty, to odpowiednio: 1,0 proc m/m i -1,6 proc. r/r. Analitycy spodziewają się w czerwcu spadku tych wartości do poziomów: -3,4 proc. m/m i – 4,9 proc. r/r. Przy ogólnym spowolnieniu w gospodarkach europejskich takie dane nie powinny być zaskoczeniem dla inwestorów. Niespodzianką okazałyby się dane lepsze przy obecnej tendencji zaciskania pasa w wielu krajach pogrążonych spowolnieniem i kłopotami z budżetami poszczególnych regionów. Spadek produkcji zbliżony do prognoz ekonomistów będzie oznaczał najsilniejsze hamowanie brytyjskiego przemysłu od końca 2009r.  

Pół godziny po danych z W. Brytanii, opublikowane zostaną dane włoskiego odpowiednika GUS o PKB w tym kraju. Prognozy statystyków mówią o wartościach – 0,7 proc. k/k i – 2,4 proc. r/r. Przy takiej dynamice można będzie śmiało powiedzieć, że Włochy mają za sobą straconą dekadę, bo średnioroczna dynamika PKB w ciągu ostatnich lat spadła właśnie poniżej 0 proc. 

Najważniejsze dane tego dnia poznamy tuż po godzinie 12:00. Będą nimi informacje o zamówieniach w przemyśle z Niemieckiej gospodarki. Analitycy spodziewają się spadku tej wartości z poprzedniej 0,6 proc. do 0,9 m/m w czerwcu. Będzie to kluczowa odpowiedź co się dzieje w największej gospodarce na Starym Kontynencie. W ujęciu rok do roku zamówienia w niemieckim przemyśle kurczą się obecnie o ok. 10 proc., a dla porównania przed rokiem rosły o ok. 9-10 proc. r/r.

W Warszawie po dwóch dniach ładnych wzrostów możemy spodziewać się lekkiej realizacji zysków na poszczególnych walorach. Patrząc na skalę wzrostów pojedynczych spółek, takiego scenariusza nie możemy wykluczyć. Akcje Pekao S.A. dały zarobić przez ostatni tydzień 8,44 proc., TVN 9,6 proc. i chwalony za wyniki BRE 7,2 proc. w skali tygodnia. Spółki, których wartość spadła przez ostatni tydzień, to: GTC spadek o 2,5 proc. i Boryszew spadek o 1,9 proc. Cały WIG20 zanotował w poniedziałek wzrost o 1,77 proc. i w stosunku do mWIG40 wzrost o 0,71 proc. i sWIG80 wzrost o 0,48 proc. jest lepiej zachowującym się indeksem na polskiej giełdzie. Z wypowiedzi analityków wynika, że trwały wzrost na małych i średnich spółkach będzie widoczny po kilku miesiącach stabilnych wzrostów na najważniejszym indeksie WIG20. Dopiero wtedy zacznie napływać kapitał skłonny do podejmowania ryzyka większego niż przeciętne.

Michał Chudy