Agencja Moody’s zdecydowała się na taki krok ze względu na pogarszającą się perspektywę gospodarczą, również pozostawiając ją w ocenie negatywnej, co oznacza możliwość dalszej obniżki oceny wiarygodności kredytowej. W tym miejscu warto zaznaczyć, że obecny rating znajduje się już tylko dwa poziomy powyżej  ratingu śmieciowego. Pesymistyczną perspektywę ekonomiczną odzwierciedla rentowność 10 – letnich obligacji, która oscyluje w okolicach 6 proc. Co więcej, agencja uważa, że nie można wykluczyć czarnego scenariusza zakładającego odcięcie Włoch od rynkowego finansowania, co bez wątpienia byłoby katastrofą dla całej strefy euro. 

Dzisiaj o godzinie 13.30 para EURUSD oscyluje tuż poniżej psychologicznej wartości 1.22 USD, podobnie, jak na koniec wczorajszej sesji. Dzisiejsze maksimum wynosi 1.2217 USD i jego wybicie dałoby szansę na osiągnięcie wczorajszego szczytu 1.2248 USD. Dynamika zmian na koniec tygodnia jest zdecydowanie mniejsza, co może być związane brakiem istotnych publikacji. Niemniej, możemy dostrzec kosmetyczne polepszenie sentymentu na parze walutowej EURUSD, co związane może być z wczorajszą dobrą publikacją danych makroekonomicznych z amerykańskiego rynku pracy. W czwartek odnotowano tygodniowe wyniki wniosków o zasiłek dla bezrobotnych (350tys.) 

Na koniec tygodnia poznamy jednak istotne dane dla polskiego złotego, mianowicie o godzinie 14.00 zostanie opublikowany wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych(inflacja CPI)  za czerwiec. Prognoza roczna kształtuje się na poziomie 4.1 proc. r/r oraz miesięczna 0.1 proc. m/m ( poprzednie wyniki wyniosły odpowiednio 3.6 proc. r/r i 0.2 proc. m/m). Z pewnością są to najważniejsze dane dla Polski w mijającym tygodniu. Przed południem polski złoty traci na wartości względem wspólnej waluty i para EURPLN porusza się w okolicy 4.2080 PLN, podczas gdy wczorajszą sesję zakończyła odnotowując wartość 4.2012 PLN. Jest to drugi dzień z rzędu, kiedy rodzima waluta oddaje wypracowane w pierwszej części tygodnia zyski. Wybicie dzisiejszego ekstremum górnego 4.2093 PLN otworzy drogę w kierunku wczorajszego szczytu 4.2148 PLN. 

Dzisiaj warto jeszcze zwrócić uwagę na publikacje z szerszego rynku, a mianowicie np. odczyt indeksu Uniwersytetu Michigan w USA, który obrazuje nastroje gospodarstw domowych. Wskaźnik ten spadł w czerwcu z najwyższego poziomu od końca recesji 2008 roku (79,2 pkt.), do najniższego poziomu od pół roku (73,2 pkt.). Drugim istotnym punktem obserwacyjnym będą kwartalne wyniki JPMorgan, który w II kwartale 2012 roku poniósł nieprzewidywalnie duże straty na rynku instrumentów pochodnych. Pierwotnie szacowana wielkość to 2 mld USD, jednak według nieoficjalnych informacji, może ona być w rzeczywistości nawet czterokrotnie wyższa.

Adrian Mech