Pomimo, iż w trakcie wczorajszej sesji byliśmy świadkami spadków w wycenie wspólnej waluty na rynku (-0,56%), to złoty pozostał względnie stabilny (-0,26% wobec euro oraz +0,31% względem dolara amerykańskiego). Nie oznacza to jednak, iż podobny scenariusz będzie miał miejsce, aż do końca tygodnia na kiedy zaplanowano Szczyt Unijny. 

Polska waluta traktowana jest przez rynek jako ryzykowne aktywo wchodzące w skład koszyka walut Europy Środkowo – Wschodniej, stąd w przypadku dalszego pogarszania się nastrojów i oczekiwań przed spotkaniem decydentów, należy liczyć się z możliwymi spadkami na złotym. Co ciekawe zwyczajowa korelacja pomiędzy spadkiem cen polskich instrumentów dłużnych, a wyceną polskiej waluty nie miała wczoraj miejsca, dlatego też wzrost rentowności obligacji 10 – letnich odczytywać należy jako możliwy ruch wyprzedzający dla notowań złotego, które w trakcie wczorajszego handlu charakteryzowały się wyraźnym spadkiem zmienności. 

Złoty nie zareagował na wczorajszą informację, iż NBP zawarł porozumienie z SNB w sprawie otwarcia linii swapowych na parze frank – złoty. Bezpośrednim celem tej umowy jest uodpornienie polskiego systemu finansowego na ewentualne turbulencje na rynkach. Obydwie instytucje zakładają, iż porozumienie które zostało zawiązane jako środek ostrożnościowy, nie zostanie wykorzystane. Rynek odniósł się neutralne do tej informacji ponieważ po ostatniej operacji płynnościowej LTRO2 w wykonaniu EBC, zagraniczne dewizy są względnie dostępne na rynkach, a koszt pozyskania franków za pomocą swapów NBP-SNB jest znacząco wyższy. 

Pesymistyczne nastroje na szerokim rynku w dalszym ciągu utrzymują się po tym jak w trakcie wczorajszej sesji Cypr, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, zwrócił się o pomoc finansową do struktur unijnych. Ponadto niedawno desygnowany Vasilis Rapanos, który miał objąć funkcję ministra finansów Grecji, podał się do rezygnacji z powodów zdrowotnych. Dodatkowo zgodnie z przewidywaniami Hiszpania zdecydowała się wystąpić o oficjalną pomoc finansową dla tamtejszego sektora bankowego. Informacja ta choć została już wcześniej zdyskontowana przez rynki stanowi kolejny negatywny impuls dla wspólnej waluty. Ponadto nad ranem pojawiła się informacja, iż agencja ratingowa Moody’s w reakcji na ww. doniesienia zdecydowała się obciąć ratingi 28 hiszpańskim bankom. 

W dalszym ciągu kulminacyjnym punktem tygodnia pozostaje zaplanowany na czwartek-piątek unijny szczyt. Rynek zakłada, iż unijni decydenci dyskutować będą nad zawiązaniem potencjalnej Unii Bankowej oraz bliższej integracji fiskalnej w Europie. Inwestorów niepokoi zdecydowane stanowisko strony niemieckiej, która zdecydowanie odcina się od idei emitowania wspólnych euroobligacji.

W trakcie dzisiejszej sesji poznamy dane makroekonomiczne z rynku krajowego: o godzinie 10:00 opublikowane zostaną odczyty sprzedaży detalicznej (oczek. 7,3% r/r) oraz stopy bezrobocia (12,6% r/r) za maj, przygotowane przez GUS. Nie warto jednak oczekiwać, iż powyższe publikacje stanowić będą znaczący impuls dla notowań złotego. Dzisiejsze figury makroekonomiczne należy raczej rozpatrywać w świetle potencjalnej zmiany stanowisk poszczególnych członków RPP podczas lipcowego posiedzenia (3-4 lipca). Warto jednak mieć na uwadze, iż decydenci sugerują, że to lipcowa projekcja inflacyjna NBP będzie tutaj kluczowym wskaźnikiem dla ewentualnego przyjęcia bardziej „neutralnych i gołębich” stanowisk.

Podczas dzisiejszego handlu impuls dla szerokiego rynku (a więc również dla złotego) stanowić będzie porcja figur makroekonomicznych z gospodarki amerykańskiej: godz. 15:00 indeks cen domów Case&Shiller oraz godz. 16:00: Indeks zaufania konsumentów Conferencje Board oraz Indeks FED z Richmond. Dane te są pierwszymi ważnymi publikacjami w rozpoczynającym się tygodniu i zostaną najpewniej zestawione w świetle ostatniego wystąpienia Bena Bernanke i decyzji FOMC o zainicjowaniu rozszerzenia programu Operation Twist. 

Z technicznego punktu widzenia wczorajszą stabilizację notowań złotego pomimo spadków na szerokim rynku powiązać należy ze znaczącym spadkiem zmienności, gdzie przy braku kluczowych figur makroekonomicznych i pustym kalendarzu wydarzeń, część inwestorów postanowiła sobie przedłużyć weekend. W przypadku EUR/PLN znaczącym intra-sesyjnym wsparciem jest 4,25 PLN, oraz dołki z 18 i 20 czerwca br. wypadające w obszarze 4,2266 PLN. Jednocześnie warto pamiętać, iż najbliższe 3 sesje upłyną pod dyktando spekulacji związanych z nadchodzącym szczytem unijnym.

Dalsze pogarszanie się nastrojów powinno w końcu znaleźć odzwierciedlenie również na rynku złotego, dla którego górną granicą osłabienia jest obecnie zakres 4,30 EUR/PLN powyżej, którego na rynku pojawiał się ostatnio BGK stabilizując notowania polskiej waluty.

Konrad Ryczko