Polska waluta wyceniana jest przez rynek następująco: 4,23 PLN za euro, 3,34 PLN względem dolara amerykańskiego oraz 3,526 PLN wobec franka szwajcarskiego. Rentowności polskiego długu ustabilizowały się blisko 5-letnich minimów i wynoszą aktualnie 5,167% w przypadku instrumentów 10-letnich.

Wczorajsza sesja okazała się neutralna dla złotego, który po osiągnieciu maksimum wobec euro (4,225 PLN) ostatecznie wrócił w rejony 4,24 PLN, tym samym nie zmieniając znacząco swojej wyceny wobec głównych walut (EUR/PLN +0,06%, USD/PLN +0,01%, CHF/PLN +0,06%, GBP/PLN -0,06%). Bezpośrednim powodem takiego zachowania była realizacja analogicznego scenariusza na notowaniach eurodolara, który zwyczajowo warunkuje zachowanie inwestorów również wobec złotego.

Kwotowania EUR/USD pomimo podwyższonej zmienności w godzinach wieczornych nie uległy znaczącej zmianie (0,07%) wskazując, iż wczorajsza retoryka i decyzje podjęte przez członków FOMC zostały już w dużej mierze zdyskontowane wcześniej, a część inwestorów liczyła raczej na podjęcie bardziej agresywnych działań ze strony FED’u. Zgodnie z naszymi oczekiwaniami Amerykańska Rezerwa Federalna zdecydowała się przedłużyć program Operation Twist (wymiana „krótkich papierów dłużnych” na te o dłuższym terminie zapadalności), aż do końca 2012r. przy jednoczesnym zwiększeniu programu o 237 mld USD. Jednocześnie Ben Bernanke utrzymał wcześniejszą retorykę sugerującą możliwe podjęcie dalszego luzowania gospodarczego w przypadku „wzrostu znaczących ryzyk zagrażających wzrostowi”. Inwestorzy odebrali doniesienia te z umiarkowanym optymizmem – wydaje się, iż część uczestników rynku miała nadzieje na zainicjowanie (naszym zdaniem aktualnie mało prawdopodobnego) programu QE3. 

W przypadku rynku krajowego należy ponownie zaznaczyć, iż 5-letnie minima na rentownościach polskiego długu zostały pogłębione podczas wczorajszego handlu (minimum 5,127%). W dużej mierze przyczyniła się do tego wczorajsza udana aukcja 5-letnich stałoprocentowych obligacji, gdzie z uwagi na znaczący popyt przeprowadzona została aukcja dodatkowa. Był to jednocześnie ostatni przetarg w tym półroczu. Zgodnie z ostatnimi wypowiedziami przedstawicieli MF w czerwcu Polska będzie miała sfinansowane już 75% potrzeb pożyczkowych zakładanych w budżecie, co w świetle aktualnych zewnętrznych zagrożeń gospodarczych wydaje się być efektywną strategią realizowaną konsekwentnie przez Resort.

W trakcie dzisiejszego handlu poznamy protokół z czerwcowego posiedzenia RPP, jednak wątpliwym jest, aby przebieg dyskusji gremium był w stanie znacząco przełożyć się na notowania złotego. W świetle ostatnich odczytów fundamentalnych, jak wczorajszej publikacji inflacji bazowej za maj na poziomie 2,3% r/r, oczek 2,7% r/r, wydaje się, iż perspektywa podniesienia kosztu kredytu w najbliższych miesiącach jest mało prawdopodobna. Ponadto coraz częściej spekuluje się, iż w przypadku wzrostu zagrożeń zewnętrznych dla gospodarki Polskiej (potencjalne kolejne bail-out’y w Strefie) Rada będzie zmuszona do obniżenia stóp.

Jednocześnie dużo większe znaczenie dla kwotowań złotego będą miały dzisiejsze publikacje figur makroekonomicznych na szerokim rynku, gdzie zaplanowane zostały odczyty przemysłowych indeksów PMI dla Strefy Euro. Oczekuje się nieznacznego spadku wskaźników przygotowanego przez Markit Economics. 

Ponadto wedle niepotwierdzonych doniesień podczas dzisiejszego handlu może dojść do oficjalnego zwrócenia się Hiszpanii o pomoc finansową z Unii (oficjalny bail-out). Ok. godz. 11:00 poznamy wyniki aukcji długu hiszpańskiego o wartości 1-2 mld EUR, w przypadku kolejnego znaczącego wzrostu rentowności scenariusz bail-out’u należy traktować jako wysoce prawdopodobny. Aktualny poziom oprocentowania hiszpańskich obligacji 10-letnich wynosi 6,792%. Pomimo, iż znajduje się on poniżej psychologicznej granicy 7,00% to w dalszym ciągu uniemożliwia efektywne finansowanie się przez rynek.

W świetle wczorajszego umiarkowanego optymizmu po decyzji FED oraz dzisiejszych figur makroekonomicznych i potencjalnego czynnika ryzyka w postaci aukcji długu hiszpańskiego zakładać można, iż złoty może się osłabiać, tracąc z uwagi na fakt wzrostu awersji do ryzyka na szerokim rynku. Z technicznego punktu widzenia mocno prawdopodobne wydaje się szybkie podejście pod 4,25 EUR/PLN oraz możliwe naruszenie wyższych poziomów, aż do 4,30 EUR/PLN. Scenariusz taki potwierdza aktualny układ notowań na koszyku walutowym (BOSSAPLN), który sugeruje, iż pary związane z złotym mogą tracić podczas dzisiejszego handlu.

Konrad Ryczko