statystyki

Achmetow może spać spokojnie. To on dyktuje ceny węgla na Ukrainie

autor: Michał Potocki, Karolina Baca-Pogorzelska02.10.2018, 07:30; Aktualizacja: 02.10.2018, 08:28
Jeszcze w 2013 r. Ukraińcy wydobyli 83,7 mln ton węgla.

Jeszcze w 2013 r. Ukraińcy wydobyli 83,7 mln ton węgla.źródło: ShutterStock

Jego DTEK może dyktować Ukrainie takie ceny węgla, jakby w całości pochodził on z importu. Działające przy UE Europejskie Stowarzyszenie Węgla Kamiennego i Brunatnego (Euracoal) przez niemal dwa lata przygotowywało analizę zamówioną przez ukraińskiego regulatora rynku energii.

Kijów poprosił o opinię w sprawie kontrowersyjnej formuły Rotterdam+, na podstawie której ustala się cenę węgla na rynku wewnętrznym, a na jej podstawie – także regulowaną cenę prądu dla odbiorców. Rotterdam+ to cena surowca w portach ARA (Amsterdam–Rotterdam–Antwerpia) plus transport na Ukrainę. Tyle że 72 proc. ukraińskiej konsupcji w tym roku ma pochodzić ze znacznie tańszego wydobycia krajowego. Na różnicy kosztów zarabia głównie DTEK najbogatszego Ukraińca Rinata Achmetowa.

Wyniki raportu oceniają formułę Rotterdam+ pozytywnie i sugerują, by zezwolić firmie – od 2010 r. będącej członkiem Euracoalu – na jej dalsze stosowanie. – W marcu 2017 r. DTEK ogłosił, że utracił kontrolę nad swymi firmami zlokalizowanymi w obwodach donieckim i łu gańskim. Uszkodzenia infrastruktury transportowej po 2014 r. i blokada handlu z Donbasem z początku 2017 r. utrudniły dostawy na Ukrainę z kopalń z okupowanych terenów. Doprowadziło to do zwiększenia zapotrzebowania na surowiec z importu – tłumaczy w rozmowie z DGP Brian Ricketts, sekretarz generalny Euracoalu i autor raportu.


Pozostało jeszcze 61% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane