statystyki

Główny geolog kraju: W Polsce 30–50 proc. kruszywa jest wydobywana nielegalnie

autor: Karolina Baca-Pogorzelska18.10.2017, 07:58; Aktualizacja: 18.10.2017, 11:36
piasek-budowa

W niektórych województwach ponad połowa budowli jest wykonana z kradzionego materiałuźródło: ShutterStock

Główny geolog kraju, wiceminister środowiska, pełnomocnik rządu ds. polityki surowcowej państwa - Mariusz Orion Jędrysek tłumaczy DGP, po co straży geologicznej broń, co ma Polska z działki na Pacyfiku oraz co mają wspólnego pewne niewielkie chrząszcze z zielonymi płazami.

Reklama


Co się dzieje w sprawie utworzenia straży geologicznej? Najwięcej kontrowersji budził zapis o wyposażeniu jej w broń.

W straży leśnej, rybackiej, służbach ochrony np. kolei pracują dziesiątki tysięcy osób z podobnymi uprawnieniami, jakie ma mieć straż geologiczna. Skąd zatem problem akurat tu, gdy chodzi o ochronę zasobów geologicznych, w tym wód podziemnych? Do ich ochrony ma być około 20 osób straży geologicznej, które jak inne specjalistyczne tego typu służby posiadają broń.

Tu chodzi o to, by geolodzy pracujący przy dokumentowaniu nielegalnej eksploatacji mieli odpowiednią ochronę na miejscu działania. Kary za nielegalne pozyskiwanie mogą sięgać milionów złotych, nawet w małych piaskowniach czy żwirowniach. Zagrożenie jest więc spore i realne dla dotychczas walczących z nielegalnym wydobyciem geologów powiatowych czy pracowników okręgowych urzędów górniczych. Bo niektóre interwencje są naprawdę niebezpieczne, zdarzają się akty agresji. Wystarczającej ochrony nie zapewni policja, zresztą w wielu przypadkach funkcjonariusz siedziałby w samochodzie i czekał, chroniąc geologów, zamiast łapać przestępców. Zresztą lokalna policja często nie ma nawet samochodów terenowych.

Wiem, że nielegalne wydobycie to spory problem, ale jak duży?

W Polsce 30–50 proc. kruszywa, znacząca ilość torfu, niemal całość bursztynu (tu ma ogromny udział także przemyt) jest wydobywana nielegalnie. Są województwa, w których bodaj większość wydobycia kruszyw odbywa się nielegalnie. Spośród ok. 3 tys. takich miejsc w skali kraju nikła część jest zewidencjonowana, bo nikt tam nie pójdzie w obawie o swoje zdrowie lub życie. Ataki fizyczne na geologów, groźby śmierci czy oblania kwasem już się zdarzały. Dlatego potrzebna jest straż geologiczna, która dokumentowałaby i kierowała doniesienia do prokuratury z możliwością obrony czy zatrzymania w terenie. Pojawienie się nawet 20-osobowej straży geologicznej zdecydowanie ukróci nielegalną eksploatację. Odkąd rok temu pojawił się projekt ustawy, ilość legalnego bursztynu w handlu wzrosła kilkukrotnie. A to tylko mały straszak.

Taka skala nielegalnej działalności to spore straty dla Skarbu Państwa.


Pozostało jeszcze 78% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane

Reklama