statystyki

Oddłużanie musimy odłożyć na później

autor: Bartek Godusławski03.10.2017, 07:32; Aktualizacja: 03.10.2017, 09:04
podatki, pieniądze

Chętnych do kupowania naszego długu nie powinno zabraknąćźródło: ShutterStock

Chociaż gospodarka ma w najbliższych latach szybko rosnąć, to wyraźny spadek długu publicznego zobaczymy dopiero pod koniec dekady.

Reklama


W ubiegłym tygodniu rząd przyjął i skierował do Sejmu projekt budżetu państwa na przyszły rok. Jak co roku zaktualizował też strategię zarządzania długiem Skarbu Państwa. To dokument, w którym Ministerstwo Finansów pokazuje, w jaki sposób zamierza pozyskiwać środki na sfinansowanie naszych potrzeb pożyczkowych. W przyszłym roku musi znaleźć na ten cel ponad 180 mld zł. Resort musi też zadbać, aby poziom długu publicznego wrócił w końcu na spadkową ścieżkę. Z przyjętej strategii wynika, że fiskus nie zamierza się z tym śpieszyć, a wyraźne ograniczenie zadłużenia przewidywane jest dopiero od 2020 r.

Dług spadnie na chwilę

MF przewiduje, że w tym roku dług publiczny liczony według unijnej metodologii, czyli szerszej definicji, w której statystyki uwzględniają m.in. zadłużenie Krajowego Funduszu Drogowego, spadnie do 53,8 proc. PKB z 54,4 proc. zanotowanych w 2016 r.

– Ma to oczywiście związek z bardzo dobrą sytuacją budżetu państwa, w szczególności po stronie dochodowej. Jeszcze na wiosnę w aktualizacji programu konwergencji przewidywany był wzrost tej relacji – przypomina w rozmowie z DGP Piotr Nowak, wiceminister finansów.


Pozostało jeszcze 71% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Polecane

Reklama