statystyki

Sierant: Nauka wyniesiona z dogrywek

autor: Artur Sierant25.09.2017, 07:42; Aktualizacja: 25.09.2017, 08:47
Ci, którzy uważnie śledzili rachunek przepływów, zdążyli sprzedać swoje akcje.

Ci, którzy uważnie śledzili rachunek przepływów, zdążyli sprzedać swoje akcje.źródło: ShutterStock

To było tak. Był czas dogrywek na giełdzie. Kto młody, ten nie wie, czym dogrywka była. A kto wie, ten niemłody. Raz na jakiś czas, zwłaszcza gdy na rynku się coś działo, udawałem się do pobliskiego biura maklerskiego. Raz w czasie dogrywki okazało się, że notowania spółki Espebepe spadły przy nadwyżce sprzedaży. Była to spółka budowlana ze Szczecina, o której mało kto teraz pamięta, ponieważ zbankrutowała w 2003 r. I kiedy się zastanawialiśmy z kolegą (działanie w porozumieniu?), czy kupić ich akcje, bo poprzedniego dnia informowali o wygranym przetargu na budowę mostu, ktoś z tyłu szepnął do mnie: „Niech pan tego nie robi”. Po dogrywce usłyszałem: „Pracuję w jednym z Mostostali. Też chcieliśmy budować ten most. Ale Espebepe nas przebiło. Dowiedzieliśmy się, jaką zaproponowali cenę. Tego nie da się za tyle zbudować”.

Reklama


Nauczyłem się wówczas bardzo wiele. Po pierwsze, spółka giełdowa może być źle zarządzana. Banalne, prawda? Po drugie, w branżach kontraktowych, takich jak budownictwo lub informatyka, do końca nie wiemy, czy realizowany kontrakt jest dochodowy, czy nie. Pojawia się ryzyko zmienności wyników, a to bardzo utrudnia jakiekolwiek prognozy. Nawet jeżeli zarząd informuje o portfelu zamówień, to nie informuje o rentowności, opóźnieniach, karach umownych oraz braku płatności. Również banalne.

Ale, po trzecie, o tych problemach wiedzą ludzie z branży. Tu pojawia się pytanie, czy informacja uzyskana od pracownika konkurencji jest informacją poufną czy nie. A informacja uzyskana od kontrahenta? A jeżeli tym kontrahentem jest samorząd albo państwo?

Po wstępie teoretycznym czas na zajęcia praktyczne. Spółka Vistal Gdynia zadebiutowała na rynku głównym giełdy na początku 2014 r. Czyli po wydarzeniach związanych z budową autostrad przed Euro 2012, które zakończyły się upadłością likwidacyjną Hydrobudowy Polska i Dolnośląskich Surowców Skalnych oraz upadłością układową PBG i Polimeksu-Mostostalu. Ten ostatni przetrwał dzięki pośredniej nacjonalizacji.


Pozostało jeszcze 64% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane

Reklama