statystyki

Niezależne sądownictwo było opoką dla inwestorów. Wkrótce ryzyko może być wyższe

autor: Bartek Godusławski16.07.2017, 20:00
Sukcesem przejścia z gospodarki centralnie planowanej do wolnorynkowej była również transformacja polityczna. Jednym z jej najistotniejszych wymiarów stała się budowa niezależnego sądownictwa

Sukcesem przejścia z gospodarki centralnie planowanej do wolnorynkowej była również transformacja polityczna. Jednym z jej najistotniejszych wymiarów stała się budowa niezależnego sądownictwaźródło: ShutterStock

Inwestujesz tam, gdzie możesz zarobić przy ryzyku, na które cię stać. Bez niezależnych sądów próba pomnażania pieniędzy w Polsce będzie grą dla zuchwałych.

Reklama


Jest człowiek na świecie, który o pomnażaniu pieniędzy wie prawie wszystko – i dzięki temu zyskał przydomek „Wyroczni z Omaha”. To Warren Buffett. Słynie nie tylko z tego, że wie, gdzie ulokować kapitał, aby na tym zarobić, lecz także z chwytliwych bon motów. Można z nich ułożyć długą i ciekawą historię o tym jaka busola najlepiej sprawdza się w inwestowaniu i co pomaga omijać rafy, które biznes może napotkać na swojej drodze. Dużo miejsca poświęca też wartościom. Kiedyś powiedział, że „płaci się bardzo wysoką cenę za pogodną jednomyślność”.

Czy w takim kraju jak Polska Buffett zainwestowałby pieniądze? Pewnie tak. Jedna z jego spółek myśli zresztą o rozgoszczeniu się nad Wisłą. Chyba że Wyrocznia przypomni sobie swoje słowa o tym, że „20 lat trwa budowanie reputacji, a 5 minut jej zrujnowanie. Gdy o tym pomyślisz, będziesz postępował inaczej”. Bo „pogodna jednomyślność” PiS właśnie rozmywa w Polsce trójpodział władzy i stawia pod znakiem niezależność sądów. Jeden z najważniejszych mostów, po którym przeszliśmy drogę ze Wschodu na Zachód Europy. Dzieje się rzecz bez precedensu z trudnymi do przewidzenia skutkami – a to dobra okazja, by zadać pytanie: czy inwestorzy zwrócą na to uwagę, a przedsiębiorcy wkalkulują w biznesowe decyzje?

Pierwsze potyczki na froncie walki w wymiarem sprawiedliwości mieliśmy już w ubiegłym roku przy okazji przejmowania przez obecną ekipę rządzącą TK. Jak to się odbiło na atrakcyjności inwestycyjnej Polski? Źle, ale tylko przejściowo. Jedna z agencji ratingowych obniżyła wiarygodność naszego kraju na rynkach finansowych, wypunktowała rząd za osłabianie kluczowych instytucji państwa, jak TK czy media publiczne. Jednak inwestorzy szybko przeszli z podejrzliwego nastawienia wobec nowej ekipy rządzącej do „business as usual”. Zaś firma konsultingowa EY umieściła Polskę – po raz pierwszy od 2008 r. – w pierwszej piątce najpopularniejszych europejskich kierunków dla inwestorów zagranicznych. Fabryki zdecydowały się wybudować u nas międzynarodowe koncerny, a rząd nie ma najmniejszych problemów z pożyczaniem pieniędzy na świecie. W tym roku sytuacja jest jeszcze lepsza, a inwestorzy mogą wreszcie oprzeć się na tym, co daje im stabilną perspektywę zarabiania i robienia interesów – wzrost gospodarczy odbił, nastroje społeczne są rekordowo optymistyczne, a portfele Polaków szeroko otwarte na konsumpcję.

– Wydaje mi się, że dla przedsiębiorców sytuacja w TK czy za chwilę w Sądzie Najwyższym nie jest jedyną sprawą, jaką biorą pod uwagę. W działalności sprzyja im dobra koniunktura w Polsce czy na świecie – mówi Marek Tatała, wiceprezes Fundacji Obywatelskiego Rozwoju. Przychodzi jednak taki moment, w których sąd jest jedynym miejscem, gdzie pracownik i jego szef mogą szukać ochrony przed państwem.


Pozostało jeszcze 60% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Więcej na ten temat

Reklama


Polecane

Reklama

Komentarze (6)

  • astek(2017-07-16 21:53) Zgłoś naruszenie 143

    Skorumpowane, patologiczne sądownictwo opoką inwestorów? Kiepski żart. Może wreszcie sprawy przestaną się ciągnąć latami, a raczej przestaną być przeciągane tak aby wygrał ten kto miał wygrać. Losowanie składów sędziowskich to krok milowy na drodze do normalności.

    Odpowiedz
  • Garfield(2017-07-17 04:50) Zgłoś naruszenie 50

    Coś na ten temat może powiedzieć Roman Kluska

    Odpowiedz
  • Wilus(2017-07-17 06:23) Zgłoś naruszenie 40

    Nie tylko cala palestra i sady ,ale i notariusze pomagali przetransferowac wyludzone mienie ,by ukryc jego przestepcze pochodzenie-

    Odpowiedz
  • korporant(2017-07-17 07:51) Zgłoś naruszenie 40

    Niezależne sądy z prl-owskim rodowodem ? to chyba jakaś kpina !

    Odpowiedz
  • Adam (2017-07-17 07:18) Zgłoś naruszenie 40

    "Niezależne" sądownictwo jest OPOKA DLA RODZINEK "SĄDZIóW" - w malych miejscowosciach dzialalnosc tzw. "chwilowek" jest prowadzone przez paciotkow sądowych podlega protekcji sądowej

    Odpowiedz
  • mam ten kraj w tyle(2017-07-17 05:49) Zgłoś naruszenie 30

    Ryzyko musi być, chcesz być bogaty musisz ponosić ryzyko inaczej ten sport nie ma sensu i tworzy patologie zamiast wykuwać prawdziwych kapitalistów

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane

Reklama