W przyszłym tygodniu poznamy decyzję Rezerwy Federalnej (Fed) i możliwe, że do tego czasu inwestorzy na zachodnich giełdach wstrzymają się ‎z poważniejszymi decyzjami. Prawdopodobieństwo kolejnej podwyżki stóp procentowych w USA według najodważniejszych spekulacji sięga już 90%. Przy tak mocnych trendach wzrostowych typowym zachowaniem rynku jest więc wyczekiwanie na komunikat, który da wskazówkę, kiedy można spodziewać się kolejnej podwyżki. W obecnej fazie hossy na Zachodzie każdy sygnał, że kolejne podniesienie stóp nie będzie miało miejsca szybko, może okazać się wystarczającym powodem do kupowania akcji.

Również w Polsce czekamy na rozstrzygnięcia dotyczące polityki pieniężnej. Już jutro decyzję o wysokości stóp procentowych poda Rada Polityki Pieniężnej i może być to kolejny powód do wstrzymania się z decyzjami na GPW. Rośnie presja inflacyjna na świecie, w tym z powodu osiągnięciu celu inflacyjnego Europejskiego Banku Centralnego (2%), co może skłaniać Niemcy do nacisków  na EBC, by normalizować politykę pieniężną w Eurolandzie. Mimo to, ‎można założyć, że RPP nie będzie chciała wyprzedzać ruchów innych kluczowych banków centralnych. Rada jest zresztą znana ze znacznie opóźnionych reakcji. Inwestorzy są tego świadomi i nie oczekują wzrostu stop w Polsce w najbliższych miesiącach.

Oprócz polityki pieniężnej, na sytuację na GPW mogą wpływać ceny surowców. Na uwagę zasługuje słabość miedzi, która przewodzi metalom przemysłowym. Stąd też od zeszłego tygodnia widoczna jest presja podażowa na akcjach KGHM. Kluczowe poziomy dla tych walorów to 122, 115 oraz 108. Słabość rynków metali nieżelaznych może niepokoić również posiadaczy akcji JSW, którzy czekają na kolejną falę wzrostu cen węgla koksującego.

Wskazówki, co do dalszego kierunku notowań, może przynieść analiza techniczna. Dzisiaj inwestorów może "straszyć" potencjał formacji podwójnego szczytu na WIG20. Już sam kształt wykresu WIG20 jest dobrym pretekstem do realizacji zysków. Widzieliśmy to wczoraj. Jednak obroty podczas spadków są znacznie niższe, a ich katalizatorem jest głównie słabość rynków zagranicznych. Tym samym spadki nie są wynikiem wzmożonej realizacji zysków, a jedynie cofnięcia się popytu. Dzisiaj warto też zwrócić uwagę na linię trendu wzrostowego od listopada 2016 r., która jest dość stroma i znajduje się blisko dzisiejszych notowań. Jej naruszenie mogłoby wystraszyć wielu inwestorów bazujących na analizie technicznej.

Kluczowymi poziomami na dzisiaj, i prawdopodobnie na cały tydzień, pozostają dla WIG20 wsparcie na poziomie 2187 pkt i opór na 2272 pkt‎.‎ W CMC Markets najskuteczniejsi inwestorzy działający na kontrakcie Poland20, pozostają dużymi optymistami. 87% z nich pozostawiło na zakończenie sesji pozycje na wzrost.

Dzisiaj inwestorów czeka kilka odczytów ekonomicznych zza granicy, które mogą wpływać na giełdy. O godz. 9:30 brytyjski wskaźnik kondycji rynku nieruchomości ma wzrosnąć o 0,3%, po spadku o 0,9% w ostatnim okresie. O 11:00 unijne PKB za ostatni kwartał ma ponownie wzrosnąć o 0,4%. Tym samym unijna gospodarka, bazująca głównie na sile Niemiec, zanotuje solidny wzrost o 1,7% r/r. Z kolei o 14:30 dowiemy się, czy faktycznie deficyt handlowy w USA znowu spadnie.